woj. pomorskie
Kampanie Google Ads
Gdańsk
W Gdańsku stawki za kliknięcie potrafią się podwoić między kwietniem a lipcem, a po wrześniu wracają do poziomu, o którym w sezonie się nie pamięta. Kampanię prowadzimy z budżetem idącym za popytem — inaczej firma płaci najwięcej wtedy, gdy klientów jest najmniej.
Sezon
Sezon zmienia wszystko: stawki, godziny i konkurencję
Od maja do września do miasta przyjeżdżają setki tysięcy osób, a razem z nimi rośnie liczba wyszukiwań i liczba firm licytujących te same frazy. Kliknięcie, które w marcu kosztuje cztery złote, w lipcu potrafi kosztować osiem — przy tej samej treści reklamy i tej samej stronie docelowej.
Firma, która przez cały rok trzyma równy budżet dzienny, przegrywa na obu końcach. Zimą płaci za kliknięcia, których nie potrzebuje, a latem kończy budżet przed południem i oddaje popołudniowe zapytania — czyli te, które najczęściej kończą się rezerwacją.
Dlatego w gdańskich kontach planujemy rok, a nie miesiąc: kiedy wchodzimy z budżetem, kiedy schodzimy, które kampanie wyłączamy całkowicie poza sezonem i co robimy z pieniędzmi zaoszczędzonymi zimą. Zwykle idą one w treści i pozycjonowanie, które w kolejnym sezonie obniżają koszt pozyskania klienta.
Trójmiasto
Trójmiasto to trzy rynki, nie jeden
Gdańsk, Gdynia i Sopot różnią się stawkami, klientem i porą, o której szuka. Kampania obejmująca całą aglomerację jednym budżetem zawsze przesuwa pieniądze tam, gdzie jest najwięcej wyszukiwań, a nie tam, gdzie kontakt jest najtańszy.
- Osobna kampania na Gdańsk, osobna na Gdynię, osobna na Sopot
- Podział Gdańska na Śródmieście, Wrzeszcz, Przymorze, Oliwę i południe
- Osobny budżet na okolice: Pruszcz Gdański, Rumia, Reda, Kartuzy
- Wykluczenia zapytań informacyjnych i turystycznych bez intencji zakupu
- Reklamy z czasem dojazdu — w sezonie korki realnie zmieniają decyzje
- Kampania na markę, bo w sezonie licytują ją portale rezerwacyjne
W szczycie sezonu stawki w Sopocie bywają wyższe niż w Gdańsku i Gdyni. Trzymanie go w jednej kampanii z resztą Trójmiasta powoduje, że budżet cichaczem ucieka właśnie tam.
Rok
Rok gdańskiej kampanii
Poniższy podział to punkt wyjścia. Po pierwszym pełnym sezonie granice ustalamy z dokładnością do tygodni, bo w danych widać je bardzo wyraźnie.
| Okres | Co się dzieje | Budżet i kampanie |
|---|---|---|
| Listopad–luty | najniższy popyt i najniższe stawki | minimum, praca nad stroną i treściami |
| Marzec–kwiecień | planowanie wyjazdów i remontów | wejście z kampanią sezonową, tanie kliknięcia |
| Maj–czerwiec | stawki rosną tygodniowo | stopniowe podnoszenie budżetu |
| Lipiec–sierpień | szczyt, najdroższe kliknięcia | maksymalny budżet, pilnowanie limitów dziennych |
| Wrzesień–październik | konferencje i ruch biznesowy | przesunięcie na frazy B2B i usługi dla firm |
Budżet
Ile budżetu i kiedy
Suma roczna bywa podobna jak przy równym rozłożeniu, ale efekt zupełnie inny. Pieniądze pracują wtedy, gdy klienci faktycznie szukają, a nie wtedy, gdy przypada kolejny miesiąc.
- Firma całoroczna: 1500–3500 zł miesięcznie ze wzrostem o połowę w sezonie. Dotyczy usług dla mieszkańców, które i tak mają stały popyt.
- Firma sezonowa: 400–800 zł zimą i 4000–8000 zł w lipcu i sierpniu. Nierówno, bo popyt też jest nierówny.
- Sklep i usługi online: Budżet zależny od zwrotu z wydatku. Tu sezon ma mniejsze znaczenie niż marża i koszt sprzedaży.
Portale
Portale rezerwacyjne jako największy konkurent
W noclegach, gastronomii i usługach turystycznych największym licytującym nie jest sąsiedni obiekt, tylko portal, który sprzedaje tę samą usługę z prowizją. Portale mają budżety nieporównywalne z pojedynczą firmą i wygrywają wszystkie ogólne frazy.
Sensowna odpowiedź to nie licytacja, tylko odzyskiwanie tego, co portal sprzedaje na Waszej marce. Kampania na własną nazwę kosztuje kilkadziesiąt złotych miesięcznie i zwykle zwraca się przy pierwszej rezerwacji bez prowizji.
Druga droga to zapytania, których portal nie obsługuje: nocleg z konkretnym udogodnieniem, usługa poza standardową ofertą, termin ostatniej chwili, rezerwacja bez przedpłaty. Tu firma ma przewagę, bo może odpowiedzieć od razu i elastycznie.
Portal wyświetlał się nad nami na naszą własną nazwę i brał prowizję od rezerwacji, które i tak byłyby nasze. Kampania na markę kosztuje mniej niż jedna prowizja w miesiącu.
Pomiar
Co mierzymy w firmie sezonowej
Przy dużych wahaniach popytu porównywanie miesięcy do siebie nie ma sensu. Miarą jest koszt rezerwacji albo kontaktu, a punktem odniesienia — ten sam okres rok wcześniej.
- Rezerwacja z systemu online jako zdarzenie, nie wejście na stronę
- Telefony: kliknięcie w numer i numer zastępczy dla ruchu z reklamy
- Wiadomości z komunikatorów, jeśli obsługujecie ten kanał
- Wartość rezerwacji tam, gdzie system pozwala ją przekazać
- Porównania rok do roku zamiast miesiąc do miesiąca
- Podział wyników na Gdańsk, Gdynię i Sopot
Współpraca
Rytm pracy w sezonie i poza nim
W szczycie konto sprawdzamy co kilka dni. Stawki potrafią wzrosnąć w tydzień, a wyczerpany przed południem budżet dzienny to najczęstsza przyczyna utraconych rezerwacji w lipcu.
Poza sezonem wracamy do rytmu miesięcznego i razem z budżetem obniżamy opłatę za prowadzenie. Zimą pracy jest po prostu mniej i nie ma powodu, żeby płacić tyle samo co w wakacje.
Konto zakładamy na Waszą firmę, rozliczamy się miesięcznie, bez prowizji od wydatku. Część klientów sezonowych zawiesza współpracę na zimę — konto zostaje gotowe i w marcu ruszamy z tego samego miejsca.
Zasięg
Gdzie dokładnie pracujemy
Kampanie prowadzimy na Gdańsk z podziałem na dzielnice, osobno na Gdynię i Sopot oraz osobno na pierścień: Pruszcz Gdański, Rumię, Redę, Wejherowo i Kartuzy. Każdy z tych obszarów ma inne stawki i inny rytm dnia.
Przy usługach sezonowych dokładamy zasięg obejmujący miasta, z których przyjeżdżają goście — Warszawę, Poznań, Łódź i Śląsk. To zupełnie inna kampania: dłuższe wyprzedzenie, inne frazy i inne argumenty w reklamie niż przy kliencie miejscowym.
- Śródmieście
- Wrzeszcz Górny
- Wrzeszcz Dolny
- Oliwa
- Zaspa-Młyniec
- Przymorze Wielkie
- Chełm
- Ujeścisko-Łostowice
- Jasień
- Brzeźno
- Stogi
- Osowa
Poza samym miastem pracujemy też w okolicy: Sopot, Pruszcz Gdański, Żukowo, Kolbudy, Straszyn, Rotmanka, Cedry Wielkie. Dla nas to ten sam wyjazd, a dla wyszukiwarki osobny zestaw zapytań, o który mało kto konkuruje świadomie.
Budżet
Ile kosztuje prowadzenie kampanii
Budżet reklamowy płacicie bezpośrednio Google. Nasze wynagrodzenie jest osobne i zmienia się razem z sezonem — w miesiącach o minimalnym budżecie schodzi, bo pracy jest wtedy realnie mniej.
| Zakres | Dla kogo | Co obejmuje | Cena |
|---|---|---|---|
| Audyt konta | Kampania już działa | Struktura, frazy, wykluczenia, ustawienia sezonowe, pomiar | bezpłatnie |
| Konfiguracja | Start od zera | Kampanie sezonowe i całoroczne, podział Trójmiasta, pomiar rezerwacji | 1000–1800 zł jednorazowo |
| Prowadzenie poza sezonem | Listopad–marzec | Utrzymanie kampanii lokalnej, praca nad stroną i treściami | 400–700 zł/mies. |
| Prowadzenie w sezonie | Kwiecień–wrzesień | Przegląd co kilka dni, zmiany budżetu, wykluczenia, raport | 800–1400 zł/mies. |
Przy obiektach noclegowych i gastronomii pierwsze, co proponujemy, to kampania na własną markę. Kosztuje niewiele, a zwykle zwraca się szybciej niż jakakolwiek inna część konta.
Współpraca
Od rozmowy do sezonu
Kalendarz zamiast budżetu
Ustalamy, kiedy macie szczyt, ile rezerwacji jesteście w stanie obsłużyć i kiedy zaczynacie przyjmować zapytania na kolejny sezon.
Sprawdzenie popytu
Jak rozkładają się wyszukiwania w ciągu roku, ile kosztuje kliknięcie w szczycie i kto licytuje te same frazy.
Konto i pomiar
Kampanie rozdzielone na Trójmiasto i sezon, pomiar rezerwacji, telefonów i wiadomości.
Wejście przed sezonem
Start w marcu lub kwietniu na tańszych kliknięciach, żeby konto miało historię, zanim stawki wzrosną.
Szczyt pod kontrolą
Przegląd co kilka dni, pilnowanie budżetów dziennych i reagowanie na skoki stawek.
Podsumowanie sezonu
Po wrześniu robimy zestawienie: skąd przyjechali klienci, co kosztowało najmniej, co powtórzyć i czego nie robić w kolejnym roku.
Pytania
Zanim zapytasz
Na minimalnym budżecie i innych frazach — tak. Zimą tanio kupuje się zapytania osób planujących z wyprzedzeniem, a konto buduje historię, która w lipcu przekłada się na niższą stawkę.
Poza sezonem w usługach dla mieszkańców 3–8 zł. W lipcu i sierpniu we frazach turystycznych bywa dwa razy tyle, bo licytują się także portale rezerwacyjne i biura podróży.
Pozwala odzyskać część rezerwacji bez prowizji, przede wszystkim tych na Waszą nazwę. To zwykle pierwsza kampania, jaką uruchamiamy, bo zwraca się najszybciej.
Tak, przy gościach zagranicznych. Warunkiem jest obcojęzyczna wersja strony — kampania po angielsku prowadząca na polską stronę to najdroższy sposób na sprawdzenie, że czegoś brakuje.
Pośrednio tak, bo stawki rosną dla wszystkich, kto licytuje te same słowa. W takich kontach latem często zawężamy kampanię, żeby nie płacić sezonowych cen za klientów, którzy i tak są cały rok.
Rzadszy kontakt, mniejszy budżet, niższa opłata. Część klientów zawiesza kampanię całkowicie — konto zostaje gotowe i wracamy do niego przed sezonem.
Ta sama okolica
Pozostałe usługi w Gdańsku
Ta sama usługa
Kampanie Google Ads w innych miastach
Ustawmy budżet pod kalendarz, nie pod miesiące
Sprawdzimy, jak w Waszej branży rozkłada się popyt w ciągu roku i gdzie kampania traci pieniądze: zimą na niepotrzebnych kliknięciach czy latem na wyczerpanym budżecie dziennym. Audyt bezpłatnie.