woj. pomorskie
Sklepy internetowe
Gdańsk
Gdański handel w sieci ma dwie cechy naraz: mocną sezonowość i klienta z zagranicy. Sklep, który tego nie uwzględnia, przez pół roku stoi pusty, a przez drugie pół traci zamówienia na etapie wysyłki.
Rytm roku
Sezon w sklepie wygląda inaczej niż w lokalu
Gdański sklep internetowy z pamiątkami, bursztynem albo sprzętem wodnym ma szczyt wtedy, kiedy całe miasto: od maja do września. Ale jest jedna różnica, która zmienia wszystko — sklep internetowy nie musi czekać na turystę, który akurat przyjechał.
Klient zagraniczny kupuje bursztyn przez cały rok, a przed świętami intensywniej niż latem. Żeglarz kompletuje sprzęt zimą, żeby mieć go na wiosnę. Sklep dobrze przygotowany do sprzedaży wysyłkowej ma więc dwa szczyty, a nie jeden — pod warunkiem, że umie sprzedawać poza Polskę.
To jest zwykle pierwsza rzecz, którą liczymy przy gdańskim sklepie: ile sprzedaży może przyjść spoza sezonu i spoza kraju. Bardzo często okazuje się, że to właśnie tam jest przestrzeń na wzrost, a nie w kolejnej kampanii na lipiec.
Zagranica
Sprzedaż za granicę: co trzeba przygotować
Sprzedaż zagraniczna to nie przetłumaczony sklep. To zestaw decyzji, z których każda wpływa na to, czy klient dokończy zakup — i większość trzeba podjąć przed wdrożeniem, nie po nim.
- Osobna wersja językowa z własnymi adresami, nie automat tłumaczący w locie
- Waluta i sposób prezentacji cen zgodny z tamtejszym zwyczajem
- Metody płatności używane w danym kraju — w Niemczech i Skandynawii inne niż w Polsce
- Koszty i realny czas dostawy zagranicznej podane wprost, a nie „do ustalenia”
- Zwroty opisane po stronie klienta: adres, formularz, kto płaci za odesłanie
- Podatki i rozliczenie sprzedaży zagranicznej ustalone z księgowością przed startem
- Obsługa w danym języku, choćby mailowa
Klient z Niemiec czy Szwecji porzuca koszyk nie dlatego, że produkt jest drogi, tylko dlatego, że dowiaduje się o koszcie i czasie dostawy dopiero w ostatnim kroku.
Zdjęcia
Bursztyn, srebro, woda — produkty trudne do sfotografowania
Gdańska specjalność to produkty, które źle wychodzą na zdjęciach robionych naprędce. Bursztyn jest półprzezroczysty i zmienia kolor zależnie od światła. Srebro odbija wszystko, łącznie z fotografującym. Sprzęt wodny bywa czarny i błyszczący naraz.
To nie jest problem estetyczny, tylko sprzedażowy. Klient kupujący biżuterię przez internet ocenia wyłącznie ze zdjęcia, a rozbieżność między zdjęciem a rzeczywistością wraca do Was jako zwrot i zła opinia.
- Jedno tło w całym sklepie: Katalog wygląda spójnie, a klient porównuje produkty, nie oświetlenie.
- Światło rozproszone: Przy bursztynie i srebrze to warunek, żeby kolor był prawdziwy.
- Skala: Moneta, linijka albo dłoń — inaczej klient nie wie, jak duży jest wisiorek.
- Zbliżenie na detal: Oprawa, zapięcie, struktura kamienia. To po nim ocenia się jakość.
- Produkt na człowieku: Przy biżuterii zmniejsza liczbę zwrotów bardziej niż opis.
- Certyfikat i pochodzenie: Zdjęcie dokumentu obok produktu — przy bursztynie realny argument sprzedażowy.
Pochodzenie
Pochodzenie i autentyczność jako treść, nie ozdoba
Klient kupujący bursztyn albo wyrób rzemieślniczy z Gdańska kupuje w dużej mierze historię i pewność, że to nie podróbka. Sklepy, które opisują to konkretnie, sprzedają drożej niż te, które piszą o wysokiej jakości i wieloletnim doświadczeniu.
Konkret oznacza tu: skąd pochodzi surowiec, jak wygląda proces, kto to robi, jaki certyfikat dołączacie i jak klient może sam sprawdzić autentyczność. To są też dokładnie te rzeczy, których szuka klient zagraniczny — i te frazy, o które prawie nikt nie walczy.
W praktyce budujemy z tego osobne podstrony: o surowcu, o pracowni, o certyfikatach, o różnicach między wyrobem ręcznym a masowym. Te treści pracują przez cały rok, także poza sezonem, i przyciągają klienta, który jeszcze nie wie, czego dokładnie chce.
Punkt i sklep
Sklep stacjonarny i internetowy w jednym
Wiele gdańskich firm ma punkt na Starym Mieście albo w galerii i sklep internetowy prowadzony obok, z osobnym stanem magazynowym. W sezonie kończy się to zawsze tak samo: ten sam wisiorek sprzedany dwa razy.
Rozwiązaniem jest jedno źródło prawdy o stanach — najczęściej system sprzedażowy używany w punkcie — i sklep pobierający dane z niego. Przy wyrobach unikatowych, gdzie każdy egzemplarz jest jeden, to nie jest wygoda, tylko konieczność.
Dochodzi do tego rzecz, którą warto wykorzystać: turysta, który kupił coś w punkcie, jest najlepszym możliwym klientem sklepu internetowego. Wystarczy dołożyć do zakupu informację o sklepie i o tym, że wysyłacie za granicę — to najtańsza reklama, jaką da się zrobić.
Platforma
Na czym to zbudować
Wybór platformy zależy od asortymentu, planów zagranicznych i tego, czy produkty są powtarzalne, czy każdy egzemplarz jest jedyny.
- WooCommerce — do kilku tysięcy produktów, elastyczne, tanie w utrzymaniu
- PrestaShop — większe katalogi, sprzedaż wielojęzyczna i wielowalutowa z pudełka
- Obsługa produktów unikatowych — jeden egzemplarz, jeden stan, zdjęcia konkretnej sztuki
- Integracja z systemem sprzedaży w punkcie stacjonarnym
- Kurierzy z obsługą wysyłki zagranicznej i śledzeniem
- Płatności krajowe i zagraniczne, w tym metody lokalne
- Plik produktowy pod reklamy, osobny dla każdego rynku
Koszty
Ile kosztuje utrzymanie sklepu
Koszt nie kończy się na wdrożeniu. Poniżej realne pozycje w skali roku przy sklepie średniej wielkości ze sprzedażą zagraniczną.
| Pozycja | Co to jest | Koszt |
|---|---|---|
| Hosting sklepu | Serwer wydajniejszy niż pod zwykłą stronę | 900–3 000 zł/rok |
| Domena i certyfikat | Adres i szyfrowanie; przy zagranicy często druga domena | 100–400 zł/rok |
| Aktualizacje i kopie | Silnik, wtyczki, kopie odtwarzane testowo | 200–500 zł/mies. |
| Zdjęcia produktów | Praca powracająca przy każdej nowej kolekcji | wg liczby produktów |
| Wysyłka zagraniczna | Umowy kurierskie, opakowania, ubezpieczenie przesyłek | wg wolumenu |
| Prowizje płatności | Operator płatności, także metody zagraniczne | 0,9–2,5% obrotu |
Sklep bez aktualizacji staje się po roku problemem bezpieczeństwa — a to system, który przyjmuje płatności i przechowuje dane klientów. To jedyna pozycja, na której odradzamy oszczędzanie.
Start
Od czego zaczynamy
Największa część pracy dzieje się przed pierwszą linijką kodu. To ustalenia decydują o tym, czy sklep da się prowadzić w sezonie bez gaszenia pożarów.
- Asortyment: Ile produktów, czy powtarzalne, czy unikatowe, skąd biorą się stany i zdjęcia.
- Rynki zagraniczne: Które kraje i kiedy — decyduje o wyborze platformy, walutach i metodach płatności.
- Wysyłka: Kurierzy, koszty i czasy dostawy poza Polskę, opakowania do rzeczy delikatnych.
- Punkt stacjonarny: Czy trzeba spiąć stany z systemem w sklepie — przy produktach unikatowych to konieczność.
- Zdjęcia i treści: Co macie, co trzeba dorobić, kto pisze opisy i kto tłumaczy.
- Plan na pierwsze miesiące: Kolejność opisywania produktów, plik produktowy, pomiar porzuconych koszyków i wyszukiwań bez wyników.
Zasięg
Gdzie dokładnie pracujemy
Gdańsk obsługujemy zdalnie — wdrożenie sklepu dzieje się w plikach i panelach. Przy sesji zdjęciowej produktów, integracji z systemem w punkcie albo szkoleniu obsługi przyjeżdżamy na miejsce.
Pracujemy ze sprzedawcami z całego Trójmiasta i okolic: Sopot, Gdynia, Pruszcz Gdański, Żukowo, Kolbudy, Straszyn i Cedry Wielkie.
- Śródmieście
- Wrzeszcz Górny
- Wrzeszcz Dolny
- Oliwa
- Zaspa-Młyniec
- Przymorze Wielkie
- Chełm
- Ujeścisko-Łostowice
- Jasień
- Brzeźno
- Stogi
- Osowa
Poza samym miastem pracujemy też w okolicy: Sopot, Pruszcz Gdański, Żukowo, Kolbudy, Straszyn, Rotmanka, Cedry Wielkie. Dla nas to ten sam wyjazd, a dla wyszukiwarki osobny zestaw zapytań, o który mało kto konkuruje świadomie.
Budżet
Ile kosztuje wdrożenie sklepu
Cena zależy od liczby produktów, tego, czy są powtarzalne, czy unikatowe, oraz od zakresu sprzedaży zagranicznej. Zdjęcia produktowe to zwykle osobna, znacząca pozycja.
| Zakres | Dla kogo | Co obejmuje | Cena |
|---|---|---|---|
| Sklep prosty | Do 200 produktów, sprzedaż krajowa | WooCommerce, płatności, kurierzy, wersja mobilna, analityka | 7 000–12 000 zł |
| Sklep z wyrobami unikatowymi | Bursztyn, rzemiosło, sztuka | Obsługa pojedynczych egzemplarzy, zdjęcia konkretnych sztuk, certyfikaty, integracja z punktem | 12 000–24 000 zł |
| Sklep zagraniczny | Sprzedaż do Niemiec, Skandynawii i dalej | Wersje językowe i walutowe, metody płatności, wysyłka i zwroty zagraniczne | 20 000–40 000 zł |
| Integracje | Połączenie z tym, czego już używacie | System w punkcie, magazyn, księgowość, kurierzy, platformy sprzedażowe | od 5 000 zł |
Opieka nad sklepem to 200–500 zł miesięcznie i obejmuje aktualizacje, kopie zapasowe oraz drobne poprawki. Sesja zdjęciowa produktów wyceniana jest osobno i planowana poza szczytem sezonu.
Współpraca
Jak wdrażamy sklep
Rozmowa o asortymencie i rynkach
Co sprzedajecie, komu i gdzie. Przy Gdańsku pytamy od razu o sprzedaż zagraniczną, bo zmienia cały projekt.
Struktura katalogu
Kategorie, warianty albo egzemplarze unikatowe, filtry i sposób prezentacji certyfikatów.
Projekt i wykonanie
Wygląd, karta produktu, koszyk, kasa, wersje językowe i walutowe, zasady wysyłki.
Zdjęcia i treści
Sesja produktowa, opisy, treści o pochodzeniu i autentyczności, tłumaczenia.
Integracje i testy
System w punkcie, kurierzy, płatności. Testujemy pełną ścieżkę: zamówienie krajowe, zagraniczne i zwrot.
Start i pierwsze miesiące
Uruchomienie, szkolenie obsługi, plik produktowy i przegląd porzuconych koszyków oraz wyszukiwań bez wyników.
Pytania
Zanim zapytasz
Tak i to często lepiej niż stacjonarnie, bo klient zagraniczny kupuje przez cały rok. Warunkiem są dobre zdjęcia, opisana autentyczność i jasne zasady wysyłki poza Polskę.
Tak, ale trzeba go tak zbudować od początku: jeden egzemplarz to jedna pozycja z własnym zdjęciem i własnym stanem. Przy sprzedaży równolegle w punkcie konieczne jest też spięcie stanów, inaczej sprzedacie tę samą sztukę dwa razy.
Nie. Potrzebne są osobne adresy wersji językowej, waluta, tamtejsze metody płatności, jasne koszty i czasy dostawy, zwroty po ich stronie i ustalone rozliczenia podatkowe.
Zależy od liczby sztuk i od tego, jak trudny jest materiał. Bursztyn i srebro wymagają rozproszonego światła i cierpliwości, więc idzie wolniej niż przy zwykłym produkcie. Wyceniamy to osobno i mówimy, ile realnie zajmie.
W praktyce dzieje się odwrotnie: turysta, który kupił u Was coś na miejscu, jest najlepszym klientem sklepu internetowego. Wystarczy dołożyć do zakupu informację, że wysyłacie za granicę.
Sklep prosty osiem–dziesięć tygodni. Z wyrobami unikatowymi i integracją z punktem dwanaście–szesnaście. Sprzedaż zagraniczna dokłada kilka tygodni na ustalenia formalne, które nie zależą od nas.
Zimą albo wczesną wiosną, żeby sklep zdążył zostać zaindeksowany przed sezonem. Start w lipcu oznacza, że pełny efekt zobaczycie w kolejnym roku.
Ta sama usługa
Sklepy internetowe w innych miastach
Policzmy, ile sprzedaży leży poza sezonem
Przejrzymy asortyment, zdjęcia i obecny sklep, a potem pokażemy, co trzeba przygotować, żeby sprzedawać przez cały rok i poza Polską. Bez zobowiązań.