woj. mazowieckie

Sklepy internetowe
Radom

Radomski sklep rzadko wygra ceną z największymi platformami — i nie musi. Buduje przewagę na wiedzy, odbiorze osobistym i obsłudze, której duże serwisy nie mają. Trzeba to tylko pokazać na stronie.

Bezpłatna wycena +48 887 831 588

Skanowanie kodu produktu przez sprzedawcę Zero prowizji od sprzedażypłacicie za wdrożenie, nie za obrót
WooCommerce PrestaShop Własne opisy produktów Płatności online Kurierzy i paczkomaty Odbiór osobisty Integracja z magazynem Faktury automatycznie Opieka i monitoring
6–10tygodni na wdrożenie
0%prowizji od obrotu
2silniki, które znamy do dna
zdalnieze spotkaniami wideo

Przewaga

Na czym można wygrać z dużą platformą

Rozmowa o sklepie internetowym w mniejszym mieście zaczyna się zwykle od obawy: „przecież i tak nie wygramy z Allegro”. To prawda, jeśli mówimy o cenie i asortymencie. Nieprawda, jeśli mówimy o wszystkim innym.

Przewaga radomskiego sklepu leży w trzech miejscach. Pierwsze to wiedza: sklep, który zna swoją niszę, opisuje produkty lepiej niż producent i potrafi doradzić przez telefon. Duża platforma nie odbierze telefonu z pytaniem, który model pasuje do konkretnego zastosowania.

Drugie to dostępność fizyczna: odbiór osobisty, obejrzenie towaru, zwrot na miejscu, serwis po zakupie. Trzecie to obsługa po sprzedaży — dokładnie ten obszar, w którym duże serwisy są najsłabsze i o którym klienci mówią najgłośniej.

Wszystkie trzy trzeba pokazać na stronie, a nie tylko mieć. Sklep, który ma świetne doradztwo, ale nigdzie o tym nie pisze, konkuruje wyłącznie ceną — i przegrywa.

Opisy

Własne opisy: najtańsza przewaga w e-commerce

Jeżeli sprzedajecie towar od hurtowni, ten sam opis ma dwudziestu innych sprzedawców. Wyszukiwarka musi wybrać jednego i przy identycznej treści wybiera zwykle największego.

Własny opis zmienia to natychmiast. Nie musi być literacki: wystarczy, że powie, do czego produkt pasuje, czego nie robi, jakie ma wymiary i co jest w zestawie. Sklep z pięciuset produktami ma pięćset szans na wejście do wyników — kopiowanie opisów marnuje wszystkie naraz.

  • Własne zdjęcia zamiast katalogowych od producenta
  • Opis odpowiadający na pytania zadawane przez telefon
  • Pełna tabela parametrów — po nich szuka klient techniczny
  • Zdjęcie skali: produkt obok czegoś znanego
  • Sekcja „do czego się nie nadaje” — buduje zaufanie i zmniejsza zwroty
  • Opinie zbierane w sklepie, nie tylko na zewnętrznym portalu
Wieszaki z ubraniami we wnętrzu sklepu

Odbiór

Odbiór osobisty jako realny argument

Przy części towarów możliwość odebrania zamówienia na miejscu jest argumentem, którego nie ma żadna duża platforma wysyłkowa — a dla klienta z tego samego miasta bywa rozstrzygająca. Warunek jest jeden: musi być widoczna tam, gdzie klient patrzy.

To także sygnał dla wyszukiwarki

Punkt odbioru z adresem i godzinami pozwala połączyć sklep z wizytówką Google. Sklep wyłącznie wysyłkowy takiej możliwości nie ma.

  • Informacja o odbiorze przy produkcie, a nie tylko w zakładce „Dostawa i płatność”
  • Dokładny adres, godziny i realny termin, kiedy zamówienie będzie gotowe
  • Dostępność w sklepie stacjonarnym pokazana osobno od stanu w magazynie wysyłkowym
  • Możliwość rezerwacji towaru do obejrzenia na miejscu
  • Osobna podstrona o sklepie stacjonarnym — to zapytanie, o które nie konkuruje żaden duży serwis

Integracje

Co spinamy ze sklepem

Sklep, w którym stany magazynowe przepisuje się ręcznie, przestaje być narzędziem, a zaczyna być drugą pracą. Integracje robimy zawsze wtedy, gdy jest co spinać.

ObszarCo spinamyCo to daje
Magazyn i sprzedażSubiekt GT i nexo, WF-Mag, Comarch, systemy własneStany i ceny aktualne bez przepisywania; zamówienia wracają do systemu.
PłatnościPrzelewy24, PayU, Autopay, BLIK, karty, płatność przy odbiorzeKlient płaci tak, jak chce; wpłata widoczna od razu w zamówieniu.
WysyłkaInPost, DPD, DHL, GLS, Poczta Polska, Furgonetka, ApaczkaEtykieta z panelu, śledzenie po stronie klienta.
DokumentyFakturownia, wFirma, iFirma, systemy księgoweFaktura wystawiana automatycznie po opłaceniu zamówienia.
Sprzedaż zewnętrznaAllegro, porównywarki cen, kanały produktowe GoogleJedno źródło danych o produktach zamiast trzech list.

Marketplace

Sprzedajecie na Allegro? Własny sklep to drugi kanał

Bardzo wiele radomskich firm zaczynało od marketplace’u i tam nadal robi większość obrotu. To nie jest powód, żeby rezygnować z własnego sklepu — ani żeby traktować go jako zamiennik.

Marketplace daje ruch, ale pobiera prowizję od każdej sprzedaży i nie oddaje danych klienta. Własny sklep zaczyna się opłacać dokładnie wtedy, gdy pojawiają się powracający kupujący, bo to na nich prowizja boli najbardziej.

Sensowna kolejność jest taka: własny sklep budowany obok, z tym samym źródłem danych produktowych, i stopniowe przenoszenie do niego stałych klientów. Nikt nie każe wyłączać marketplace’u — chodzi o to, żeby przestał być jedynym kanałem.

Granice

Kiedy odradzamy sklep

Mówimy o tym na pierwszej rozmowie, bo nieudane wdrożenie kosztuje obie strony więcej niż zlecenie, którego nie przyjęliśmy.

  • Kilkanaście produktów sprzedawanych rzadko — taniej wychodzi strona z formularzem zamówienia
  • Cena zawsze ustalana indywidualnie — lepszy jest system zapytań ofertowych niż koszyk
  • Brak kogokolwiek, kto będzie obsługiwał zamówienia na bieżąco
  • Bardzo niska marża przy wysokim koszcie wysyłki
  • Oczekiwanie, że sklep sam przyniesie klientów bez żadnych działań marketingowych
Kobieta przy laptopie i roślinach w domowym biurze

Utrzymanie

Sklep po uruchomieniu

Sklep przyjmuje pieniądze i to zmienia wszystko w kwestii utrzymania. Awaria płatności w piątek wieczorem to stracony weekend sprzedaży, a nieaktualna wtyczka to nie tylko problem techniczny, ale też dane klientów.

  • Monitoring ścieżki zamówienia i płatności, nie tylko strony głównej
  • Aktualizacje testowane na kopii przed wdrożeniem na żywo
  • Kopie zapasowe codziennie, poza serwerem sklepu
  • Czas reakcji na awarię zapisany w umowie
  • Miesięczny przegląd: szybkość, błędy, porzucone koszyki, wyszukiwania bez wyników

Zasięg

Gdzie dokładnie pracujemy

Sklepy wdrażamy dla firm z Radomia i okolic, pracując zdalnie. Większość rozmów dotyczy magazynu, pakowania i tego, jak wygląda dzień w firmie — to da się dobrze omówić przez wideo, o ile rozmawia się z osobą, która te rzeczy faktycznie robi.

Jeśli macie punkt odbioru osobistego, budujemy wokół tego osobne treści. Odbiór na miejscu jest realnym argumentem dla klienta z tego samego miasta i jednocześnie zapytaniem, o które nie konkuruje żaden duży sklep wysyłkowy.

  • Śródmieście
  • Ustronie
  • Michałów
  • Gołębiów
  • Planty
  • Południe
  • Żakowice
  • Halinów
  • Idalin
  • Młodzianów
  • Stare Miasto
  • XV-lecia

Poza samym miastem pracujemy też w okolicy: Pionki, Zwoleń, Skaryszew, Jedlnia-Letnisko, Kozienice, Białobrzegi, Iłża. Dla nas to ten sam wyjazd, a dla wyszukiwarki osobny zestaw zapytań, o który mało kto konkuruje świadomie.

Budżet

Ile kosztuje sklep internetowy w Radomiu

Największy wpływ na cenę mają integracje i stan danych produktowych, a nie sam sklep. Dlatego rozmowę zaczynamy od tego, co już w firmie działa.

WariantDla kogoCo obejmujeCena
StartPierwsza sprzedaż, do 100 produktówSklep, płatności, kurierzy, wgranie produktów, szkolenie5 500–9 500 zł
StandardSklep z realnym magazynemIntegracja z systemem, kilku kurierów, faktury, opisy pod SEO9 500–18 000 zł
Z AllegroSprzedaż w kilku kanałach narazSklep plus synchronizacja oferty z marketplace i porównywarkamiod 14 000 zł
MigracjaSklep z innej platformyPrzeniesienie produktów i klientów, przekierowania, testy zamówieńwycena po przeglądzie

Nie pobieramy prowizji od Waszej sprzedaży. Opieka po wdrożeniu to osobny abonament, którego wysokość znacie przed podpisaniem umowy.

Współpraca

Jak wdrażamy sklep

  1. Rozmowa o procesie

    Skąd biorą się produkty, kto pakuje, jak wystawiacie faktury i gdzie jest dziś najwięcej ręcznej roboty.

  2. Dane produktów

    Sprawdzamy opisy, zdjęcia i parametry. To najczęściej najdłuższy etap i lepiej wiedzieć o tym na początku niż w połowie.

  3. Sklep i karta produktu

    Budujemy sklep, projektujemy listę produktów, kartę i koszyk. Karta dostaje najwięcej uwagi, bo to ona sprzedaje.

  4. Integracje

    Spinamy magazyn, płatności, kurierów i faktury. Każdą testujemy na prawdziwym zamówieniu.

  5. Testy ścieżki zakupowej

    Zamówienie, płatność, faktura, etykieta, zwrot — także w wariantach, które idą nie tak.

  6. Start i opieka

    Uruchomienie, szkolenie zespołu i przejście na stałą opiekę z monitoringiem płatności.

Pytania

Zanim zapytasz

Ma, o ile traktujecie go jako drugi kanał, a nie zamiennik. Marketplace daje ruch, ale pobiera prowizję i nie oddaje danych klienta. Własny sklep zaczyna się opłacać, gdy pojawiają się powracający kupujący.

Tak, robimy to regularnie — GT i nexo. Sklep pobiera stany i ceny, a zamówienia wracają do systemu razem z danymi do faktury. To zwykle największa oszczędność czasu z całego wdrożenia.

Nie. Jeśli ten sam opis ma dwudziestu sprzedawców, wyszukiwarka nie ma powodu pokazać akurat Waszego sklepu. Własne opisy i własne zdjęcia to najtańsza przewaga, jaką da się zbudować.

Pokazujemy odbiór osobisty przy produkcie, podajemy realny termin gotowości i budujemy osobną podstronę o sklepie na miejscu. Przy okazji łączymy sklep z wizytówką Google — sklep wyłącznie wysyłkowy takiej możliwości nie ma.

Od sześciu do dziesięciu tygodni. Najdłużej trwa przygotowanie danych produktów — jeśli macie je uporządkowane, termin skraca się nawet o połowę.

Nie. Płacicie za wdrożenie i ewentualnie za stałą opiekę. Ile sprzedacie, to Wasza sprawa.

Tak — Google Ads, kampanie produktowe i Meta Ads. W Radomiu kampanie są wyraźnie tańsze niż w dużych miastach, więc przy sklepie zwykle proponujemy start od kampanii produktowej.

Policzmy, czy sklep się Wam opłaci

Opowiedzcie, co sprzedajecie i jak wygląda to dziś. Wrócimy z zakresem, listą integracji i ceną — albo z uczciwą informacją, że przy tej skali sklep się nie zwróci i lepiej zrobić coś innego.

Wszystkie miasta i usługi (851 stron) →
Bezpłatna wycena