Analityka i audyty
Audyt SEO
strony internetowej
Pełna diagnoza widoczności: co blokuje indeksację, czego brakuje w treściach i gdzie konkurencja Cię wyprzedza. Z planem naprawczym uporządkowanym według wpływu na wyniki — nie samą listą błędów.
Po co robić audyt, skoro można od razu pozycjonować
Bo bez diagnozy pracuje się po omacku i zwykle najdroższą metodą. Najczęstszy scenariusz wygląda tak: firma zamawia treści, publikuje kilkanaście artykułów i po pół roku nie widzi zmiany. Powód okazuje się banalny — połowa serwisu jest zablokowana przed indeksacją albo każda podstrona ma ten sam tytuł.
Audyt kosztuje ułamek rocznego budżetu na SEO, a potrafi ustawić kolejność prac tak, że pierwsze efekty pojawiają się w drugim miesiącu zamiast w ósmym. Dostajesz go także wtedy, gdy zdecydujesz się wdrażać zmiany samodzielnie albo z inną firmą — to nie jest haczyk na umowę.
Co sprawdzamy
Audyt obejmuje cztery obszary. Każdy z nich osobno potrafi zatrzymać serwis w miejscu, więc żadnego nie da się pominąć.
- Indeksacja: co Google faktycznie widzi, a czego nie i dlaczego
- Wydajność: Core Web Vitals, czas do pierwszej treści, waga strony
- Struktura: adresy, nagłówki, nawigacja, linkowanie wewnętrzne
- Treści: pokrycie zapytań, duplikaty, kanibalizacja fraz
- Dane strukturalne: firma, usługi, produkty, opinie, FAQ
- Profil linków: co prowadzi do serwisu i czy nie szkodzi
- Konkurencja: kto zajmuje wyniki i czym dokładnie wygrywa
- Analityka: czy pomiar w ogóle jest poprawnie skonfigurowany
Jak wygląda raport
Nie wysyłamy wydruku z narzędzia. Raport ma formę listy zadań, w której każde ma trzy informacje: na czym polega problem, jaki będzie efekt naprawy i ile mniej więcej zajmie. Dzięki temu da się go przekazać programiście albo agencji bez tłumaczenia.
Zadania są uporządkowane według stosunku efektu do nakładu. Na górze ląduje to, co można poprawić w jeden dzień i co odblokuje istniejącą treść. Na dole — rzeczy słuszne, ale kosztowne, przy których warto się zastanowić, czy nie ma pilniejszych.
| Priorytet | Typowy przykład | Efekt |
|---|---|---|
| Krytyczny | Blokada indeksacji, brak przekierowań po migracji | Odblokowuje ruch, który już powinien być |
| Wysoki | Duplikaty tytułów, brak treści na kluczowych podstronach | Widoczny w 1–2 miesiące |
| Średni | Wydajność, dane strukturalne, linkowanie wewnętrzne | Wzmacnia efekt pozostałych prac |
| Niski | Kosmetyka i optymalizacje na zapas | Warto zrobić, gdy reszta jest gotowa |
Kanibalizacja, czyli strona konkurująca sama ze sobą
To problem, którego prawie nikt nie szuka, a który potrafi trzymać serwis w miejscu latami. Polega na tym, że kilka podstron celuje w to samo zapytanie — na przykład osobna strona usługi, wpis na blogu i kategoria. Google nie wie, którą pokazać, więc żadna nie wchodzi wysoko.
W audycie wskazujemy takie pary i mówimy, co z nimi zrobić: połączyć, przekierować czy przepisać jedną pod inne zapytanie. To zwykle jedna z tańszych poprawek o największym efekcie.
Co się dzieje po audycie
Omawiamy raport na rozmowie — bo lista zadań bez kontekstu bywa myląca. Potem masz trzy drogi: wdrażasz zmiany sam, zleca je Twój dotychczasowy wykonawca albo robimy to my w ramach stałej współpracy.
Jeśli wybierzesz nas, koszt audytu odliczamy od pierwszego miesiąca. Jeśli nie — raport zostaje Twój i nie ma w nim niczego, czego nie dałoby się przekazać dalej.
Konkretnie i bez owijania. Dostaliśmy dokładnie to, co ustaliliśmy, w umówionym terminie.
Trzy znaleziska, które powtarzają się najczęściej
Pierwsze to resztki po dawnej migracji. Firma przenosiła stronę dwa lata temu, stare adresy zostały bez przekierowań, a linki zdobyte przez lata prowadzą w pustkę. Naprawa to kilka godzin pracy i zwykle najszybszy zysk w całym projekcie.
Drugie to podstrony usługowe, których nie ma. Firma świadczy osiem usług, a na stronie jest jedna zakładka „Oferta" z listą punktowaną. Google nie ma czego pokazać na zapytanie o konkretną usługę, więc pokazuje konkurencję, która tę podstronę ma.
Trzecie to treści pisane pod nazwę firmy zamiast pod zapytanie. Tytuł strony brzmi „Nasza oferta — Firma XYZ", podczas gdy ludzie wpisują nazwę usługi i miasto. To zmiana na kilkanaście minut, o której nikt nie pomyślał.
Ile kosztuje audyt i co wpływa na cenę
Cena zależy przede wszystkim od wielkości serwisu i tego, czy trzeba analizować dane historyczne. Strona firmowa z kilkunastoma podstronami to inny nakład niż sklep z kilkoma tysiącami produktów i pięcioma latami historii w Search Console.
| Rodzaj serwisu | Zakres | Orientacyjnie |
|---|---|---|
| Strona firmowa | Do 30 podstron, pełna analiza techniczna i treściowa | od ok. 900 zł |
| Serwis rozbudowany | Wiele usług i lokalizacji, analiza kanibalizacji | ok. 1 500 – 2 500 zł |
| Sklep internetowy | Katalog, filtry, duplikaty, dane strukturalne | od ok. 2 000 zł |
| Audyt po karze | Analiza profilu linków i przyczyn spadku | wycena indywidualna |
Jeśli po audycie zdecydujesz się na stałą współpracę, jego koszt odliczamy od pierwszego miesiąca. Nie jest to warunek — raport zostaje Twój niezależnie od tego, co postanowisz dalej.
Czego audyt nie zrobi
Nie podniesie pozycji sam z siebie. To diagnoza, nie leczenie — zmiany trzeba wdrożyć, a część z nich wymaga programisty albo osoby, która napisze treści. Firma, która zamawia audyt i odkłada go do szuflady, wydaje pieniądze na dokument.
Nie odpowie też na pytanie, czy Twoja oferta jest konkurencyjna. Jeśli usługa jest droższa od rynku bez wyraźnego powodu, żadna optymalizacja tego nie nadrobi — powiemy to wprost, zamiast sprzedawać nadzieję.
Analiza konkurencji: czym dokładnie wygrywają
Do audytu bierzemy trzy serwisy, które realnie zajmują wyniki na Twoje frazy — nie te, które uważasz za konkurencję biznesową, bo to często dwie różne listy. W wyszukiwarce potrafi Cię wyprzedzać portal branżowy albo firma z innego miasta, która po prostu napisała lepszy tekst.
Porównujemy trzy rzeczy: jakie podstrony mają, a Ty nie; ile treści przypada na kluczowe zapytania; oraz skąd biorą linki. To ostatnie bywa najbardziej pouczające — czasem cała przewaga konkurenta opiera się na dwóch wzmiankach w serwisach branżowych, do których też możesz trafić.
Współpraca
Jak to wygląda krok po kroku
Zebranie dostępów
Search Console, Analytics i dostęp do serwisu. Jeśli czegoś nie masz, pomagamy to uruchomić.
Analiza
Przechodzimy przez wszystkie cztery obszary, porównując wyniki z trzema konkurentami z Twojej branży.
Raport i rozmowa
Dostajesz listę zadań z priorytetami, a potem omawiamy ją na spotkaniu online.
Pytania
Zanim zapytasz
Zależy od wielkości serwisu — dla strony firmowej to zwykle kilkaset złotych, dla sklepu z dużym katalogiem więcej. Cenę podajemy po sprawdzeniu, ile podstron ma serwis.
Sam audyt niczego nie zmienia — to diagnoza. Zmiany trzeba wdrożyć. Część z nich zrobisz sam w kilka godzin, część wymaga programisty.
Tak, o to właśnie chodzi. Każde zadanie ma opis problemu, oczekiwany efekt i wskazówkę techniczną.
Tak — zobacz audyt sklepu internetowego, który obejmuje dodatkowo ścieżkę zakupową i checkout.
Powiązane usługi
Co jeszcze może się przydać
Twoje miasto
Audyt SEO w Twoim mieście
Dla każdego z tych miast mamy osobną stronę z lokalnym rynkiem, cenami i przykładami — a nie ten sam tekst z podmienioną nazwą.
Sprawdźmy, co blokuje Twoją stronę
Podaj adres serwisu. Odeślemy zakres audytu i termin realizacji.