Technologia

Subiekt GT czy Nexo — kiedy migracja ma sens

Pytanie o migrację wraca w każdej firmie używającej starszej linii systemu. Odpowiedź nie brzmi „zawsze warto" ani „nigdy" — zależy od kilku konkretnych rzeczy, które da się sprawdzić w godzinę.

Hubert KiciaCyfrowa Pomoc · Lublin 16 min czytania
Biurka z dokumentami i komputerami

Czym różnią się te dwie linie

Starsza linia jest dojrzała, sprawdzona i zna ją niemal każdy księgowy i handlowiec w Polsce. Nowsza została zbudowana od podstaw, na nowszej technologii, z myślą o pracy wielostanowiskowej i rozbudowie.

W praktyce różnice widać w trzech miejscach: w sposobie pracy na wielu stanowiskach, w możliwościach rozbudowy o dodatkowe moduły oraz w tempie, w jakim producent dodaje nowe funkcje.

Warto natomiast wiedzieć, że to nie jest aktualizacja, tylko przejście na inny produkt. Dane się przenoszą, ale konfiguracja, wzorce dokumentów, raporty i przyzwyczajenia — nie.

Różnice, które zespół odczuje w codziennej pracy

Opisy producenta skupiają się na funkcjach, a zespół ocenia program po tym, jak szybko wystawi fakturę, przyjmie dostawę i znajdzie kontrahenta. Te wrażenia decydują o tym, czy nowy system zostanie przyjęty, więc warto sprawdzić je przed decyzją, a nie po przełączeniu.

ObszarCo sprawdzić przed decyzjąKogo zapytać
Wystawianie dokumentówliczba kroków przy typowej fakturze, korekcie i paragoniesprzedaż
Wyszukiwanie towarów i kontrahentówczy da się szukać tak, jak zespół jest przyzwyczajonysprzedaż i magazyn
Praca kilku osób narazzachowanie programu w godzinach największego ruchuwszyscy użytkownicy
Wydruki i etykietyczy potrzebne wzorce da się odtworzyćmagazyn i biuro
Raporty dla właścicielaczy dane potrzebne do decyzji są dostępne bez arkuszawłaściciel
Przekazywanie danych do księgowościformat i sposób wymiany dokumentówksięgowość

Tabelę najlepiej wypełnić po obejrzeniu obu programów na przykładach z własnej firmy: kilku typowych fakturach, jednej korekcie, przyjęciu dostawy i zamówieniu od stałego klienta. Ogólna prezentacja rzadko pokazuje miejsca, w których zespół będzie się potykał przez pierwsze tygodnie.

Pozostałe programy i biuro rachunkowe

W wielu firmach system sprzedażowy nie działa sam. Obok niego pracuje program księgowy, kadrowy albo wymiana danych z biurem rachunkowym. Decyzja o migracji dotyczy więc całego zestawu, a nie jednego programu.

Przed decyzją warto porozmawiać z księgowością: jak dziś trafiają do niej dokumenty, w jakim formacie i czy po zmianie systemu ten sposób nadal będzie działał. Biuro rachunkowe pracujące na innym oprogramowaniu może wymagać innego sposobu przekazywania danych.

Dobrze jest też spisać wszystkie miejsca, w których dane z systemu są wykorzystywane: raporty dla właściciela, wymiana ze sklepem, pliki dla kontrahentów, etykiety przesyłek.

Kiedy migracja ma sens

Gdy firma rośnie i zaczyna potrzebować rzeczy, których starsza linia nie obsługuje: pracy wielu osób jednocześnie bez spowolnień, rozbudowanych uprawnień, integracji, które są dostępne tylko dla nowszej linii.

Gdy planujecie większe wdrożenie: sklep internetowy z integracją, system magazynowy z kolektorami, rozbudowaną sprzedaż wielokanałową. Wtedy sensowniej zbudować to od razu na docelowym systemie niż migrować za rok.

I gdy i tak zbliża się większa zmiana — wymiana serwera, zmiana biura rachunkowego, reorganizacja magazynu. Migracja przy okazji jest tańsza niż osobno, bo część pracy i tak trzeba wykonać.

Sklep internetowy i integracje przy migracji

Jeśli system sprzedażowy wymienia dane ze sklepem internetowym, serwisem aukcyjnym albo firmą kurierską, migracja oznacza także zmianę tych połączeń. Integracja działająca ze starszą linią nie zadziała automatycznie z nowszą.

Warto sprawdzić z wyprzedzeniem, czy używane integracje mają wersję dla nowego systemu, ile kosztuje ich zmiana i czy da się je przetestować przed dniem przełączenia. Najgorszy scenariusz to nowy system, który działa, i sklep, który przestał dostawać stany magazynowe.

Szczegóły opisujemy w artykule o integracji sklepu z systemem magazynowym i przy integracjach ERP.

Kiedy odradzamy

Gdy obecny system działa, firma nie rośnie w sposób wymagający zmian, a jedynym argumentem jest „nowsze jest lepsze". To najdroższy możliwy powód migracji.

Gdy firma ma dużo własnych raportów, wzorców dokumentów i rozwiązań zbudowanych latami. Wszystko to trzeba odtworzyć, a nakład bywa większy niż sama migracja danych.

I w środku sezonu. Przejście wymaga okna, szkolenia i okresu, w którym praca idzie wolniej. Robienie tego w miesiącu największej sprzedaży to prosta droga do problemów.

Kto w firmie powinien brać udział w decyzji

Decyzję o migracji najczęściej podejmuje właściciel, czasem po rozmowie z firmą wdrożeniową. Tymczasem z programem na co dzień pracują inne osoby i to one najlepiej wiedzą, co w obecnym systemie działa, a co wymaga obejścia. Pominięcie ich na etapie decyzji zwykle wraca na etapie wdrożenia.

  • Właściciel: cel zmiany, budżet, termin i raporty potrzebne do zarządzania
  • Sprzedaż: szybkość wystawiania dokumentów, cenniki, rabaty, obsługa klienta przy ladzie i przez telefon
  • Magazyn: przyjęcia, wydania, inwentaryzacja, etykiety i praca z czytnikiem kodów
  • Księgowość: przekazywanie dokumentów, zamknięcie okresu, rozrachunki
  • Osoba od sklepu i integracji: wymiana stanów, cen i zamówień
  • Opiekun IT: serwer, baza, kopie, stanowiska i dostęp zdalny

Nie chodzi o głosowanie, tylko o zebranie wymagań. Krótka rozmowa z każdą z tych osób zajmuje godzinę, a pozwala uniknąć sytuacji, w której po przełączeniu okazuje się, że magazyn nie ma czym drukować etykiet.

Pytania przed decyzją

Poniższe pytania warto omówić w firmie, zanim zamówi się licencje i wycenę migracji. Odpowiedzi zwykle rozstrzygają, czy migracja ma sens teraz, później czy wcale.

  • Czego konkretnie brakuje w obecnym systemie?
  • Ile osób pracuje w systemie jednocześnie i czy ta liczba rośnie?
  • Jakie integracje i programy muszą działać po zmianie?
  • Ile własnych raportów i wzorców dokumentów trzeba odtworzyć?
  • Kiedy w roku firma ma najmniej pracy?
  • Kto po stronie firmy poprowadzi przygotowanie danych?

Co się przenosi, a co trzeba zrobić od nowa

To najważniejsza część planowania i miejsce, w którym najczęściej powstają nieporozumienia. Poniżej realny podział.

ElementCzy się przenosiUwaga
Kartoteka towarówtakWarto wcześniej wyczyścić
KontrahencitakDuplikaty przenoszą się razem z resztą
Stany magazynowetakWymaga inwentaryzacji przed migracją
Nierozliczone dokumentytakZakres do ustalenia
Historia sprzedażywybiórczoPełna bywa kosztowna
Wzorce dokumentównieDo odtworzenia
Własne raportynieDo odtworzenia
Uprawnienia i konfiguracjanieDo ustawienia od nowa

Sprawdzony układ pośredni: nowy system startuje z czystymi danymi bieżącymi, a stary zostaje dostępny w trybie do odczytu na wypadek potrzeby sięgnięcia do archiwum. Rozwiązuje to problem kosztu migracji bez utraty dostępu do historii.

Drukowanie faktur w biurze
Drukowanie faktur w biurze

Wzorce wydruków i raporty: jak je odtworzyć

Wzorce faktur, dokumentów magazynowych i ofert oraz własne raporty to rzeczy, które firmy budują latami. Przy migracji nie przenoszą się automatycznie i trzeba je odtworzyć.

Najlepiej zacząć od spisu: które wydruki i raporty są naprawdę używane, kto z nich korzysta i jak często. Zwykle okazuje się, że część była potrzebna raz, dawno temu, i nie ma sensu jej odtwarzać.

Pozostałe warto uporządkować według ważności. Faktura i dokumenty magazynowe muszą działać pierwszego dnia, a raport kwartalny dla właściciela może poczekać kilka tygodni.

Przygotowanie danych — najdroższy etap, jeśli się go pominie

Najkosztowniejszy błąd przy migracji to przeniesienie całej starej kartoteki bez czyszczenia. Dwadzieścia tysięcy pozycji, z których połowa jest nieaktualna, zamienia nowy system w kopię starego problemu.

Przed migracją warto więc przejrzeć kartotekę: usunąć towary wycofane, połączyć duplikaty, ujednolicić nazewnictwo i ustalić zasady kodowania na przyszłość. To najnudniejszy etap projektu i ten, który decyduje o tym, czy za rok ktokolwiek będzie chciał z systemu korzystać.

To samo dotyczy kontrahentów. Ten sam klient wpisany trzy razy, z trzema wariantami nazwy, przeniesie się jako trzy osobne pozycje — i tak zostanie.

Jak przebiega migracja

Pierwszym krokiem jest migracja próbna, na kopii, bez ruszania systemu produkcyjnego. Jej efekt pokazuje się firmie do sprawdzenia: czy stany się zgadzają, czy dokumenty wyglądają poprawnie, czy raporty dają te same liczby.

Na tym etapie wychodzą rzeczy niewidoczne w starym systemie: zdublowani kontrahenci, towary o tej samej nazwie i różnych kodach, ujemne stany magazynowe. Poprawia się je przed migracją właściwą, nie po.

Migracja właściwa odbywa się w okno serwisowe, zwykle w weekend, po zamknięciu okresu. Poniedziałek to pierwszy dzień pracy w nowym systemie — i tu przydaje się obecność kogoś, kto odpowie na pytania na miejscu albo zdalnie.

Plan awaryjny na weekend przełączenia

Migracja właściwa zwykle przebiega zgodnie z planem, zwłaszcza po udanej migracji próbnej. Mimo to warto przed weekendem przełączenia ustalić, co się stanie, jeśli coś pójdzie nie tak. Decyzja podejmowana w nocy z soboty na niedzielę, bez wcześniejszych ustaleń, bywa najgorszą decyzją całego projektu.

Plan nie musi być rozbudowany. Wystarczy kilka punktów spisanych na jednej stronie i znanych wszystkim osobom, które uczestniczą w przełączeniu.

  • Pełna kopia starego systemu wykonana tuż przed rozpoczęciem migracji i sprawdzona
  • Godzina graniczna, do której nowy system musi przejść kontrolę stanów i dokumentów
  • Lista kontroli po migracji: stany, salda kontrahentów, numeracja, wydruk faktury
  • Jedna osoba, która mówi „przełączamy” albo „wracamy”
  • Sposób pracy w poniedziałek, jeśli nastąpi powrót do starego systemu
  • Informacja dla zespołu i obsługi sklepu internetowego o możliwym opóźnieniu

Powrót do starego systemu nie jest porażką, tylko przesunięciem terminu. Znacznie gorzej wypada start na danych, które się nie zgadzają, bo każdy kolejny dzień pracy dokłada dokumentów do poprawienia.

Taki plan ma sens tylko wtedy, gdy kopia sprzed migracji naprawdę daje się odtworzyć — o testowaniu kopii piszemy w artykule kopie zapasowe w firmie.

Migracja do nexo tydzień po tygodniu

Migracja rozłożona w czasie przebiega spokojniej niż przejście „z piątku na poniedziałek” bez przygotowania. Poniżej orientacyjny przebieg dla typowej firmy handlowej.

OkresCo robimyKto uczestniczy
Tydzień 1–2spis wydruków, raportów, integracji, czyszczenie kartotekfirma i wdrożeniowiec
Tydzień 3migracja próbna i sprawdzenie danychwdrożeniowiec, osoby z działów
Tydzień 4poprawki danych, wzorce dokumentów, integracje testowewdrożeniowiec
Tydzień 5szkolenia według rólwszyscy użytkownicy
Weekend przełączeniamigracja właściwa, uruchomienie integracjiwdrożeniowiec
Dwa tygodnie powsparcie, poprawki, raporty dodatkowefirma i wdrożeniowiec

Kiedy przejść: koniec miesiąca, roku czy inwentaryzacja

Termin przełączenia warto dopasować do rytmu firmy i księgowości. Najczęściej wybiera się początek miesiąca, po zamknięciu poprzedniego okresu, żeby rozliczenia z jednego miesiąca nie były rozdzielone między dwa systemy.

Dobrym momentem bywa też inwentaryzacja. Stany magazynowe są wtedy sprawdzone, więc do nowego systemu trafiają dane, którym można ufać.

Warto unikać okresów największej sprzedaży i terminów rozliczeń. Nowy system w pierwszych dniach zawsze działa wolniej, bo użytkownicy dopiero się go uczą.

Szkolenie i pierwsze dwa tygodnie

Interfejs nowszej linii różni się na tyle, że pracownicy przyzwyczajeni do starszej potrzebują szkolenia. Nie chodzi o naukę od zera, tylko o pokazanie, gdzie przeniosły się rzeczy używane codziennie.

Szkolenie warto podzielić na role. Osoba na magazynie potrzebuje czegoś innego niż handlowiec i czegoś zupełnie innego niż właściciel patrzący na raporty. Wspólne szkolenie dla wszystkich kończy się tym, że każdy dostaje jedną trzecią tego, co powinien.

Pierwsze dwa tygodnie warto obsłużyć w trybie zwiększonej dostępności. Wtedy pojawia się najwięcej pytań, a szybka odpowiedź decyduje o tym, czy zespół przyzwyczai się do systemu, czy zacznie omijać go arkuszem kalkulacyjnym.

Typowe zgłoszenia z pierwszego tygodnia

Pierwsze dni pracy w nowym systemie przynoszą podobne zgłoszenia niezależnie od branży. Większość z nich nie wynika z błędów programu, tylko z ustawień, których nie dało się sprawdzić bez prawdziwej pracy. Dobrze mieć je na liście z wyprzedzeniem.

ZgłoszenieCzęsta przyczynaCo zrobić
Klient dostał inną cenę niż zwyklerabaty i cenniki indywidualne ustawione inaczej niż w starym systemieporównać warunki kluczowych klientów przed startem
Numeracja dokumentów nie jest taka, jak oczekiwanoschemat numeracji nieuzgodniony z księgowościąustalić schemat przed przełączeniem
Nie drukuje się paragon albo etykietaurządzenie lub wzorzec nieskonfigurowany na danym stanowiskusprawdzić wydruk na każdym stanowisku przed startem
Ujemne stany części towarówdokumenty z ostatnich dni przed migracją niewprowadzoneporównać stany z inwentaryzacją i uzupełnić dokumenty
Użytkownik nie widzi potrzebnej funkcjirola z ograniczonymi uprawnieniamipoprawić rolę, a nie nadawać pełnych praw
Sklep nie pobiera zamówieńintegracja nieprzełączona na nowy systemsprawdzić połączenie jeszcze w dniu przełączenia

Zgłoszenia warto zbierać w jednym miejscu, z datą i nazwiskiem zgłaszającego. Po tygodniu widać, które problemy były jednorazowe, a które wymagają zmiany ustawień albo krótkiego doszkolenia.

Uprawnienia i role po migracji

Nowe systemy pozwalają dokładniej ustawić, kto może wystawiać dokumenty, zmieniać ceny, widzieć marże i usuwać dane. Migracja to dobry moment, żeby uporządkować te uprawnienia, zamiast przenosić dotychczasowy układ, w którym wszyscy mogą wszystko.

Warto przygotować kilka ról odpowiadających stanowiskom: sprzedaż, magazyn, zakupy, księgowość, właściciel. Każdy użytkownik dostaje rolę, a nie indywidualny zestaw uprawnień do ręcznego ustawiania.

Uporządkowane uprawnienia zmniejszają liczbę pomyłek i ułatwiają ustalenie, kto wprowadził zmianę, gdy coś się nie zgadza.

Komputer i drukarka paragonów przy ladzie
Komputer i drukarka paragonów przy ladzie

Ile to kosztuje

Koszt dzieli się na trzy części: licencje nowej linii, prace migracyjne i odtworzenie tego, co się nie przenosi. Ta trzecia część bywa niedoszacowana najczęściej.

Licencje mają cenniki publiczne, a producent zwykle oferuje warunki przejścia dla dotychczasowych użytkowników. Warto o nie zapytać przed zakupem — nie zawsze są komunikowane wprost.

Prace migracyjne przy typowej firmie handlowej to zwykle kilka dni roboczych. Odtworzenie wzorców, raportów i konfiguracji — od kilku dni do dwóch tygodni, zależnie od tego, ile firma zbudowała przez lata.

  • Migracja bez wcześniejszego czyszczenia kartoteki
  • Przeniesienie pełnej historii dokumentów bez potrzeby
  • Brak migracji próbnej przed właściwą
  • Termin w środku sezonu albo przed zamknięciem okresu
  • Pominięcie kosztu odtworzenia raportów i wzorców

Serwer i baza przed migracją

Nowszy system może mieć inne wymagania dotyczące serwera, bazy i stanowisk. Warto sprawdzić je przed zakupem licencji, bo wymiana serwera w trakcie migracji dokłada kolejne ryzyko.

Przy okazji dobrze jest ocenić stan obecnej bazy i kopii zapasowych. Migracja z bazy, która ma problemy z wydajnością albo spójnością, przenosi część tych problemów do nowego systemu.

O bazie, na której działają systemy handlowe, piszemy w artykułach Microsoft SQL Server w małej firmie i baza danych zwalnia.

Trzecia opcja: zostać i zoptymalizować

Nierzadko problemem nie jest system, tylko sposób jego używania i stan bazy. Wolne wystawianie dokumentów, zawieszenia przy raportach, kłopoty przy wielu stanowiskach — to często kwestia konserwacji bazy, a nie linii produktu.

Zanim zapadnie decyzja o migracji, warto sprawdzić bazę i serwer. Bywa, że dwa dni pracy rozwiązują problem, dla którego rozważano projekt na kilkadziesiąt tysięcy złotych.

Mówimy o tym wprost, choć oznacza to mniejsze zlecenie. Migracja wykonana z niewłaściwego powodu kosztuje firmę dwa razy: raz przy wdrożeniu, drugi raz przy odkryciu, że problem nie zniknął.

Dwie firmy, dwie różne decyzje

Dobrze widać to na dwóch typowych sytuacjach, z jakimi zgłaszają się firmy z regionu. Pierwsza to hurtownia z okolic Lubartowa: kilkanaście stanowisk, rosnąca sprzedaż przez sklep internetowy, kilka osób pracujących jednocześnie w magazynie i potrzeba dokładniejszych uprawnień. Tu migracja ma konkretne uzasadnienie, a przy okazji porządkuje się kartotekę i integracje.

Druga to sklep z Kraśnika z trzema stanowiskami, stałym asortymentem i sprzedażą głównie przy ladzie. Właściciel słyszy, że starszy program jest przestarzały, ale w codziennej pracy niczego mu nie brakuje. Po sprawdzeniu bazy i uporządkowaniu kopii okazuje się, że najrozsądniej zostać przy obecnym systemie i wrócić do tematu, gdy pojawi się konkretna potrzeba.

W obu przypadkach punkt wyjścia był ten sam: lista rzeczy, których brakuje, a nie opinia o tym, który program jest nowocześniejszy. Szerzej o wyborze systemu dla mniejszych firm piszemy w artykule jaki ERP dla małej firmy, a przy wdrożeniach w Lublinie i okolicach zobacz programy ERP w Lublinie.

Firmy z Lubelszczyzny: jak prowadzimy takie przejścia

W firmach z regionu — hurtowniach, sklepach, firmach usługowych — migracja zwykle zaczyna się od spotkania z osobami, które na co dzień pracują w systemie. To one wiedzą, które funkcje są niezbędne, a które tylko istnieją.

Dla firm z Lublina i okolic część prac, zwłaszcza szkolenia i pierwszy dzień po przełączeniu, prowadzimy na miejscu. Migracja danych i przygotowanie wzorców odbywają się zdalnie, poza godzinami pracy firmy.

Więcej o wdrożeniach i wsparciu przy systemach InsERT w Lublinie i w Zamościu.

Kiedy przeprowadzić migrację

Termin ma tu większe znaczenie niż przy większości projektów. Najlepszy moment to początek okresu rozliczeniowego, po zamknięciu poprzedniego i poza sezonem sprzedażowym.

Najgorszy — środek miesiąca, tuż przed inwentaryzacją albo w szczycie sprzedaży. Praca w nowym systemie idzie wolniej przez pierwsze dwa tygodnie i warto, żeby wypadły one na spokojniejszy okres.

Warto też sprawdzić kalendarz zmian w przepisach. Migracja tuż przed terminem, w którym trzeba wdrożyć nowy obowiązek raportowy, oznacza dwie duże zmiany naraz — i to zwykle o jedną za dużo.

Pierwsze trzy miesiące po migracji

Migracja nie kończy się w dniu przełączenia. Pierwsze miesiące decydują o tym, czy system zostanie zaakceptowany przez zespół i czy dane pozostaną uporządkowane.

  • Codzienne zbieranie pytań i problemów w pierwszych dwóch tygodniach
  • Porównanie stanów magazynowych po pierwszym miesiącu
  • Sprawdzenie, czy dokumenty prawidłowo trafiają do księgowości
  • Odtworzenie brakujących raportów według ważności
  • Krótkie szkolenie uzupełniające po miesiącu pracy
  • Wyłączenie starego systemu dopiero po upewnieniu się, że archiwum jest dostępne

Decyzja w pięciu krokach

Na koniec krótkie zestawienie, które pomaga uporządkować decyzję — niezależnie od tego, czy skończy się migracją, czy uporządkowaniem obecnego systemu.

KrokPytanieWynik
1Czego brakuje w obecnym systemie?lista konkretnych potrzeb
2Czy problem to system, czy stan bazy i serwera?diagnoza techniczna
3Co trzeba przenieść i odtworzyć?zakres i koszt migracji
4Kiedy firma może przejść bez szkody dla pracy?termin
5Czy korzyści są większe niż koszt i ryzyko?decyzja

Podsumowanie: jak podjąć decyzję

Migracja ma sens wtedy, gdy istnieje konkretna rzecz, której nie da się zrobić w obecnym systemie, a która jest firmie potrzebna. Argument „nowsze jest lepsze" to najdroższy możliwy powód.

Przed decyzją warto sprawdzić bazę i serwer. Wolne wystawianie dokumentów i zawieszenia przy raportach to często kwestia konserwacji, a nie linii produktu — i dwa dni pracy rozwiązują problem, dla którego rozważano projekt na kilkadziesiąt tysięcy złotych.

Jeśli decyzja zapadnie, największą pracą nie będzie migracja danych, tylko przygotowanie kartoteki i odtworzenie wzorców oraz raportów. Warto policzyć to w budżecie od początku, a nie odkryć w połowie projektu.

Najczęstsze pytania

Stary system zostaje, więc formalnie tak — ale dokumenty wystawione w nowym nie wrócą do starego. W praktyce to decyzja w jedną stronę i warto ją podjąć świadomie.

Od dwóch do sześciu tygodni, licząc od decyzji do stabilnej pracy. Najwięcej czasu zajmuje przygotowanie danych po stronie firmy, nie sama migracja.

Nie, jeśli zaplanujecie dostęp do starego systemu w trybie do odczytu. Pełne przeniesienie historii jest możliwe, ale kosztowne i rzadko konieczne.

Nie zawsze, ale warto sprawdzić, czy obecny odpowiada wymaganiom nowszej linii. To dobry moment, żeby to zweryfikować — razem ze stanem bazy i kopii.

Rzadziej. Przy kilku stanowiskach i stabilnej działalności starsza linia zwykle wystarcza. Migracja ma sens, gdy pojawia się konkretna potrzeba, której obecny system nie obsłuży.

Nie automatycznie. Trzeba sprawdzić, czy integracja ma wersję dla nowego systemu, i przetestować ją przed dniem przełączenia.

Zwykle na początku miesiąca, po zamknięciu poprzedniego okresu, i poza sezonem największej sprzedaży. Dobrym momentem bywa też inwentaryzacja.

Czasem tak. Warto przed decyzją ustalić, jak dokumenty będą przekazywane po zmianie systemu i czy obecny sposób nadal zadziała.

Poza właścicielem osoby, które pracują w programie na co dzień: sprzedaż, magazyn, księgowość i osobę odpowiedzialną za sklep lub integracje. To one wiedzą, bez czego nie da się pracować po zmianie.

Wrócić do starego systemu według ustalonego wcześniej planu i wyznaczyć nowy termin. Warunkiem jest sprawdzona kopia wykonana tuż przed migracją i jasno wskazana osoba, która podejmuje decyzję.

Udostępnij artykuł

Powiemy, czy migracja ma u Was sens

Napisz, ilu macie użytkowników i co Wam dziś przeszkadza. Sprawdzimy, czy problem rozwiąże migracja, czy wystarczy uporządkowanie tego, co jest.

Wszystkie miasta i usługi (851 stron) →
Bezpłatna wycena