E-commerce

WooCommerce czy Shopify — porównanie, które ma sens dla polskiego sklepu

Porównania tych dwóch platform w internecie są zwykle pisane pod rynek amerykański i pomijają rzeczy, które w Polsce decydują: integracje z systemami magazynowymi, płatności, kurierów i fakturowanie.

Jakub CzernicCyfrowa Pomoc · Lublin 16 min czytania
Właścicielka sklepu internetowego przygotowuje zamówienia

Zasadnicza różnica: własność kontra wygoda

Shopify to usługa w abonamencie. Płacisz miesięcznie, dostawca dba o serwer, aktualizacje i bezpieczeństwo. Nie masz dostępu do kodu w takim zakresie jak przy własnym oprogramowaniu, ale też nie musisz niczego utrzymywać.

WooCommerce to oprogramowanie, które instalujesz na własnym serwerze. Masz pełną kontrolę i pełną odpowiedzialność: aktualizacje, kopie, bezpieczeństwo i wydajność są po Twojej stronie albo po stronie firmy, której to zlecisz.

To rozróżnienie determinuje wszystko inne. Nie ma tu lepszej i gorszej opcji — jest wybór między wygodą a swobodą, i odpowiedź zależy od tego, czego sklep potrzebuje oraz czy jest komu go doglądać.

Koszty w perspektywie trzech lat

Porównanie po samym abonamencie jest mylące, bo pomija koszty ukryte po obu stronach. Poniżej zestawienie oparte na typowym sklepie średniej wielkości, z integracją magazynową i kilkoma rozszerzeniami.

PozycjaWooCommerceShopify
Wdrożeniejednorazowo, wyższejednorazowo, niższe
Abonament platformybrakmiesięczny, rośnie z planem
Hostingwłasny, od kilkuset zł roczniew cenie
Rozszerzeniaczęść darmowa, część roczna licencjagłównie abonamenty miesięczne
Prowizja od sprzedażybrak (poza operatorem płatności)zależna od wybranego operatora
Utrzymanie technicznepo Twojej stroniepo stronie dostawcy

W praktyce przy małym sklepie Shopify wychodzi taniej w pierwszym roku i drożej w trzecim. Przy sklepie z większym obrotem prowizje i abonamenty rozszerzeń zaczynają przewyższać koszt utrzymania własnego rozwiązania. Punkt przecięcia zależy od obrotu i liczby używanych dodatków.

Koszty, o których rzadko się mówi przy wyborze

Do tabeli porównawczej trafiają zwykle wdrożenie, abonament i hosting. Poza nią zostają wydatki, które w pierwszym roku potrafią dorównać kosztowi samej platformy — niezależnie od tego, którą się wybierze.

  • Płatny motyw i jego licencja na aktualizacje
  • Tłumaczenia modułów i szablonów wiadomości na język polski
  • Rozszerzenia do faktur, kurierów i opinii
  • Zdjęcia produktów i opisy kategorii
  • Regulamin, polityka prywatności i obsługa zwrotów
  • Szkolenie osób, które będą obsługiwać zamówienia

Warto policzyć te pozycje przed wyborem, bo część z nich wygląda inaczej na każdej platformie. W sklepie abonamentowym dodatki są zwykle miesięczne, w rozwiązaniu własnym — częściej jednorazowe albo roczne.

Integracje z polskimi systemami — tu leży sedno

To czynnik, który w porównaniach zagranicznych nie występuje wcale, a w Polsce często rozstrzyga. Sklep, który ma wymieniać dane z Subiektem, Comarch Optima albo systemem Insoft, ma znacznie więcej gotowych rozwiązań po stronie WooCommerce i PrestaShop.

Nie znaczy to, że integracja z platformą abonamentową jest niemożliwa — jest, ale zwykle przez pośrednika i przy większym nakładzie. Przy nietypowym procesie albo starszej wersji systemu magazynowego różnica bywa istotna.

Podobnie z fakturowaniem i integracjami kurierskimi. Polskie usługi mają gotowe moduły do popularnych rozwiązań otwartych, a do platform abonamentowych — nie zawsze. Warto sprawdzić to przed wyborem, a nie po.

Płatności: czego oczekuje polski klient

Polski klient oczekuje szybkich płatności, które zna z codziennych zakupów: płatności kodem z aplikacji bankowej i szybkich przelewów. Sklep, który ich nie oferuje, traci część zamówień na ostatnim kroku.

Przy wyborze platformy trzeba sprawdzić, czy operator płatności, z którym chcecie pracować, ma dla niej gotowy i utrzymywany moduł. Liczy się nie tylko to, czy moduł istnieje, ale czy jest aktualizowany i czy obsługuje zwroty z poziomu panelu sklepu.

Drugą sprawą są prowizje. Na części platform abonamentowych przy korzystaniu z zewnętrznego operatora pojawia się dodatkowa opłata od sprzedaży. Warto policzyć ją przy planowanym obrocie, bo przy większej sprzedaży potrafi przewyższyć różnicę w abonamencie.

Dostawa: kurierzy, punkty odbioru i automaty paczkowe

W Polsce dostawa do automatu paczkowego albo punktu odbioru jest dla wielu klientów wyborem domyślnym. Sklep musi pozwolić wybrać punkt na mapie w koszyku, przekazać go do systemu nadawczego i odesłać klientowi numer przesyłki.

Przy kilku przewoźnikach wygodniej korzystać z pośrednika, który obsługuje ich wszystkich w jednym miejscu: drukuje etykiety, zamawia kuriera i aktualizuje statusy. Warto sprawdzić, czy wybrana platforma ma do niego gotowe połączenie.

Dla sklepów z regionu, które część zamówień wydają osobiście — na przykład producentów żywności z okolic Lublina czy sklepów ogrodniczych z Puław — ważna jest też opcja odbioru na miejscu z informacją, kiedy zamówienie jest gotowe.

Elastyczność: kiedy zaczyna być potrzebna

Przy prostym sklepie z kilkuset produktami i standardowym procesem zakupu ograniczenia platformy abonamentowej są niewidoczne. Wszystko, czego potrzeba, jest dostępne z panelu.

Ograniczenia ujawniają się przy nietypowych wymaganiach: sprzedaży w opakowaniach zbiorczych, indywidualnych cennikach kontrahentów, konfiguratorach produktu, złożonych regułach dostawy albo integracji z systemem, który nie ma gotowego łącznika.

Wtedy różnica robi się zasadnicza. We własnym oprogramowaniu da się dopisać praktycznie wszystko; w platformie abonamentowej trzeba zmieścić się w tym, co przewidział dostawca — albo obejść to w sposób, który później utrudnia utrzymanie.

Liczba rozszerzeń: kiedy sklep zaczyna ciążyć

Na obu platformach brakującą funkcję najłatwiej dodać rozszerzeniem. Każde z nich rozwiązuje jeden problem, ale dokłada coś do utrzymania: aktualizacje, możliwe konflikty, obciążenie sklepu i często kolejną opłatę.

W sklepach, które przejmujemy, regularnie trafiamy na rozszerzenia zainstalowane na próbę i nigdy nieusunięte, dwa moduły robiące to samo albo dodatek do funkcji, z której firma dawno zrezygnowała. Każdy z nich spowalnia sklep albo zwiększa ryzyko awarii po aktualizacji.

  • Każde rozszerzenie ma przypisany cel i osobę, która wie, po co jest
  • Nieużywane dodatki są usuwane, a nie tylko wyłączane
  • Przed instalacją sprawdzamy, kiedy dodatek był ostatnio aktualizowany
  • Raz na kwartał przegląd listy rozszerzeń i kosztów abonamentów

W platformie abonamentowej ten przegląd ma dodatkowy wymiar finansowy, bo dodatki są zwykle płatne co miesiąc. W sklepie na własnym oprogramowaniu chodzi częściej o szybkość i bezpieczeństwo.

Karta produktu w sklepie internetowym
Karta produktu w sklepie internetowym

Allegro i inne kanały sprzedaży

Większość polskich sklepów sprzedaje nie tylko przez własną stronę. Allegro i inne serwisy sprzedażowe przynoszą zamówienia od pierwszego dnia, a własny sklep buduje sprzedaż dłużej, ale bez prowizji od każdej transakcji.

Przy kilku kanałach kluczowy staje się wspólny stan magazynowy. Towar sprzedany na Allegro musi zniknąć ze sklepu w ciągu minut, a nie po wieczornej aktualizacji. Dlatego przy wyborze platformy trzeba sprawdzić, jak łączy się z narzędziami do obsługi wielu kanałów.

Szczegóły opisujemy w artykule o integracji sklepu z systemem magazynowym.

Widoczność w wyszukiwarce

Obie platformy pozwalają zbudować sklep dobrze widoczny w wynikach, ale różnią się swobodą. Rozwiązanie otwarte daje pełną kontrolę nad strukturą adresów, treścią kategorii i sposobem obsługi filtrów.

Platforma abonamentowa narzuca część struktury adresów, co bywa ograniczeniem przy migracji istniejącego sklepu — trudniej zachować stare adresy, a przekierowania trzeba budować szerzej.

W praktyce dla większości sklepów różnica jest mniejsza niż wpływ samych treści. Sklep z porządnymi opisami kategorii wygra na dowolnej platformie z takim, który kopiuje opisy od producenta.

Sprzedaż za granicę: języki, waluty i wysyłka

Sklep, który planuje sprzedaż poza Polską, powinien uwzględnić to przy wyborze platformy, a nie dopiero po roku. Tłumaczenia, ceny w innych walutach, strefy wysyłki i osobne regulaminy wymagają przemyślanej konfiguracji.

Obie platformy pozwalają prowadzić sklep w kilku językach, ale różnią się sposobem. W rozwiązaniu abonamentowym część funkcji zapewnia dostawca lub płatne dodatki, w rozwiązaniu własnym — wtyczki i ich konfiguracja. W obu przypadkach warto sprawdzić, jak wyglądają adresy wersji językowych, bo od tego zależy widoczność w zagranicznych wynikach.

Kwestie podatkowe i dokumenty sprzedaży zagranicznej trzeba ustalić z księgowością, zanim sklep przyjmie pierwsze zamówienie. Platforma powinna potem odzwierciedlać te ustalenia, a nie je zastępować.

  • Tłumaczenie produktów, kategorii, maili i regulaminu, a nie tylko menu
  • Ceny w walutach ustalane ręcznie albo przeliczane — jako świadoma decyzja
  • Przewoźnicy i koszty dostawy dla każdego kraju
  • Struktura adresów: osobne domeny czy katalogi językowe

O wyborze domeny, także pod kolejne rynki, piszemy w artykule jak wybrać domenę dla firmy.

Szybkość sklepu i serwer

W sklepie abonamentowym za szybkość serwera odpowiada dostawca. Na własnym oprogramowaniu — Wy albo firma, która sklep utrzymuje. Tu leży najczęstsza przyczyna wolnych sklepów na WooCommerce: dobry sklep postawiony na najtańszym hostingu.

Przy sklepie liczy się szybkość listingu produktów, filtrów i koszyka, a nie strony głównej. Te elementy obciążają bazę danych i nie da się ich w całości podać z pamięci podręcznej. Sklep, który szybko pokazuje stronę główną, a długo przelicza filtry, traci klientów tam, gdzie wybierają produkt.

Na co zwrócić uwagę przy serwerze pod sklep, piszemy w artykule o wyborze hostingu pod WordPress, a o pomiarze szybkości — w tekście o Core Web Vitals.

Kto się tym zajmie po uruchomieniu

To pytanie zadaje się zwykle za późno. Sklep na własnym oprogramowaniu wymaga aktualizacji, kopii, monitoringu i reagowania, gdy coś przestaje działać. Jeśli w firmie nie ma kto tego robić, trzeba to komuś zlecić — i wliczyć w budżet.

Platforma abonamentowa zdejmuje ten obowiązek, ale nie zdejmuje wszystkich. Nadal ktoś musi pilnować integracji, testować proces zakupu i reagować, gdy operator płatności zmienia sposób komunikacji.

Uczciwe porównanie wygląda więc tak: abonament platformy kontra abonament za opiekę nad sklepem. W takim ujęciu różnica bywa mniejsza, niż sugerują zestawienia porównujące wyłącznie licencje.

Aktualizacje w praktyce: kto co robi na każdej platformie

Hasło „dostawca dba o aktualizacje” jest prawdziwe tylko w części. Poniżej zestawienie typowych zadań utrzymaniowych i tego, po czyjej stronie zwykle leżą.

ZadanieWooCommerceShopify
Aktualizacja oprogramowania sklepufirma lub opiekun sklepudostawca platformy
Aktualizacja rozszerzeń i motywufirma lub opiekun sklepuczęściowo dostawcy dodatków, częściowo firma
Kopie zapasowefirma, opiekun lub hostingdostawca utrzymuje platformę, własny eksport danych warto mieć
Test koszyka po zmianachfirma lub opiekun sklepufirma
Konta pracowników i uprawnieniafirmafirma
Reakcja na zmiany u operatora płatnościfirma lub opiekun sklepudostawca modułu, test po stronie firmy

Aktualizacje sklepu na własnym oprogramowaniu najlepiej wykonywać najpierw na kopii testowej, a po wdrożeniu przejść cały proces zakupu, od koszyka po potwierdzenie płatności. Takie prace wykonujemy w ramach opieki nad WordPress w Lublinie.

Własność danych i niezależność

W sklepie na własnym oprogramowaniu wszystkie dane — produkty, klienci, zamówienia — leżą w bazie, do której macie pełny dostęp. Można je pobrać, przenieść i wykorzystać w dowolny sposób.

Platforma abonamentowa pozwala eksportować najważniejsze dane, ale nie wszystko i nie zawsze w formie łatwej do przeniesienia. Historia zmian, konfiguracja rozszerzeń i część ustawień zostają po stronie dostawcy.

Nie jest to argument przeciwko platformie abonamentowej, tylko rzecz, którą warto świadomie zaakceptować. Niezależnie od wyboru sklep powinien stać na domenie zarejestrowanej na firmę — to jedyny element, którego nie da się odtworzyć.

Zmiana platformy po fakcie

Migracja sklepu jest wykonalna, ale kosztowna. Przenoszą się produkty, klienci i zamówienia; nie przenoszą się rozszerzenia, konfiguracja i wygląd — te trzeba odtworzyć od nowa.

Największym ryzykiem są adresy. Zmiana platformy zwykle zmienia strukturę adresów produktów i kategorii, więc bez pełnej mapy przekierowań sklep traci widoczność zbudowaną przez lata.

Wniosek praktyczny: wybór platformy warto potraktować jako decyzję na kilka lat i poświęcić na nią więcej niż jedno popołudnie. Koszt poprawnego wyboru jest znacznie niższy niż koszt zmiany po dwóch latach.

  • Wybór platformy na podstawie ceny wdrożenia zamiast kosztu trzyletniego
  • Brak sprawdzenia integracji z systemem magazynowym przed decyzją
  • Pominięcie kosztu utrzymania w budżecie
  • Migracja bez pełnej mapy przekierowań
  • Zakładanie, że rozszerzenia z jednej platformy działają na drugiej
Pakowanie zamówień w małym sklepie
Pakowanie zamówień w małym sklepie

Trzecia opcja, o której warto pamiętać

W polskich realiach silnym graczem jest też PrestaShop, szczególnie przy rozbudowanych katalogach z wieloma wariantami produktu i przy sprzedaży do firm.

Ma mocniejsze niż WooCommerce mechanizmy obsługi kombinacji produktów, cenników grupowych i sprzedaży hurtowej. W zamian jest trudniejszy w utrzymaniu i wymaga bardziej świadomego podejścia do aktualizacji.

Przy sklepach czysto detalicznych z dużą ilością treści zwykle wygrywa WooCommerce; przy sprzedaży B2B i rozbudowanych wariantach — PrestaShop. Więcej o obu przy sklepach internetowych.

Sprzedaż do firm: cenniki, faktury i minimum zamówienia

Sklep sprzedający do firm potrzebuje rzeczy, których detal nie zna: indywidualnych cenników kontrahentów, sprzedaży w opakowaniach zbiorczych, minimalnej wartości zamówienia, płatności z odroczonym terminem i dostępu do historii faktur.

W rozwiązaniach otwartych takie funkcje dokłada się modułami albo programuje pod konkretny proces. W platformach abonamentowych część z nich jest dostępna dopiero w droższych planach, a część wymaga obejść.

Hurtownie i producenci z Lubelszczyzny, którzy sprzedają do sklepów i warsztatów w całym kraju, zwykle wybierają rozwiązanie własne — najczęściej z integracją z systemem magazynowym. Więcej o takich wdrożeniach przy sklepach internetowych w Lublinie.

Trzy typowe scenariusze wyboru

Najłatwiej zrozumieć wybór na przykładach. Poniższe scenariusze są uogólnione, ale dobrze oddają sytuacje, z jakimi zgłaszają się do nas sklepy z regionu.

Pracownia rękodzieła z okolic Kazimierza Dolnego, kilkadziesiąt produktów, sprzedaż głównie w sezonie, bez systemu magazynowego i bez osoby technicznej. Tu platforma abonamentowa ma dużo sensu: szybki start, brak utrzymania, koszt proporcjonalny do skali.

Sklep z częściami z Lublina, kilka tysięcy pozycji, Subiekt w biurze, sprzedaż w sklepie i na Allegro. Tu przeważa WooCommerce albo PrestaShop — ze względu na integrację, wspólny stan magazynowy i koszty przy rosnącym obrocie.

Hurtownia z Białej Podlaskiej sprzedająca do firm, z cennikami kontrahentów i fakturami z odroczonym terminem. Tu wybór zwykle pada na PrestaShop albo rozbudowane WooCommerce z modułami hurtowymi.

Prosty sposób na podjęcie decyzji

Zamiast porównywać funkcje, warto odpowiedzieć na pięć pytań. Odpowiedzi zwykle rozstrzygają szybciej niż jakakolwiek tabela.

  • Czy proces sprzedaży jest standardowy, czy ma nietypowe elementy?
  • Z jakim systemem magazynowym sklep ma się łączyć i jak?
  • Kto będzie utrzymywał sklep technicznie po uruchomieniu?
  • Jaki obrót planujecie za dwa lata — i ile wyniosą wtedy prowizje?
  • Czy przenosicie istniejący sklep, czy budujecie od zera?

Jeśli odpowiedzi brzmią: standardowy proces, brak integracji, nikt techniczny w firmie, niewielki obrót, sklep od zera — platforma abonamentowa jest sensownym wyborem. Im więcej odpowiedzi idzie w drugą stronę, tym mocniejszy argument za rozwiązaniem własnym.

Test przed decyzją: próbny dzień pracy sklepu

Porównanie funkcji na papierze nie pokaże, jak wygodnie pracuje się na danej platformie. Znacznie więcej mówi kilka godzin na wersji próbnej albo kopii testowej, spędzonych przez osobę, która będzie obsługiwać zamówienia.

Test nie musi obejmować całego sklepu. Wystarczy odtworzyć jeden typowy dzień: kilka produktów, kilka zamówień i kilka nietypowych sytuacji, które zdarzają się u Was najczęściej.

  • Dodanie produktów z wariantami, tak jak wyglądają w Waszej ofercie
  • Zamówienie z płatnością, której używają Wasi klienci
  • Wybór punktu odbioru i przygotowanie etykiety
  • Wystawienie dokumentu sprzedaży i obsługa zwrotu
  • Eksport zamówień i klientów do pliku
  • Zmiana ceny i stanu kilku produktów naraz

Jeśli któryś krok wymaga obejścia albo dodatkowego płatnego rozszerzenia, warto to zanotować i doliczyć do kosztów. Po takim teście decyzja zwykle przestaje być kwestią preferencji.

Rzeczy, które nie powinny decydować

Wygląd szablonów. Obie platformy mają dobre i złe motywy, a przy poważnym sklepie i tak powstaje projekt indywidualny. To najsłabszy możliwy argument w tym wyborze.

Opinia znajomego prowadzącego inny sklep. Jego proces sprzedaży, skala i zaplecze techniczne są prawdopodobnie inne, więc jego doświadczenie niewiele mówi o Waszej sytuacji.

Cena wdrożenia w oderwaniu od reszty. Sklep tańszy o pięć tysięcy przy wdrożeniu potrafi kosztować dwa razy tyle w utrzymaniu przez trzy lata — i odwrotnie.

Wykonawca i wsparcie po starcie: na co umówić się wcześniej

Niezależnie od platformy sklep będzie potrzebował pomocy: przy awarii płatności, zmianie przewoźnika czy nowej promocji. Warto wiedzieć z góry, kto jej udzieli i jak szybko.

Dla sklepów z Chełma, Zamościa czy Białej Podlaskiej wykonawca z Lublina nie musi przyjeżdżać na miejsce — większość prac wykonuje się zdalnie. Spotkanie na starcie i szkolenie obsługi warto jednak zrobić osobiście, bo oszczędza wielu telefonów w pierwszych tygodniach.

Przed podpisaniem umowy warto ustalić kilka rzeczy na piśmie. Dotyczy to zarówno wdrożenia, jak i późniejszej opieki.

  • Czas reakcji na awarię, która blokuje zamówienia
  • Zakres prac w stałej opiece i sposób rozliczania zadań spoza niej
  • Konta platformy, hostingu i domeny zarejestrowane na firmę
  • Dokumentacja: lista rozszerzeń, integracji i dostępów
  • Sposób przekazania sklepu, gdyby współpraca się zakończyła

Wdrożenia i opiekę prowadzimy dla sklepów z całego regionu — zobacz sklepy internetowe w Chełmie.

Pierwsze 90 dni po wyborze platformy

Wybór platformy to początek. To, czy sklep zacznie sprzedawać, rozstrzyga się w pierwszych trzech miesiącach — i dotyczy to obu rozwiązań w podobnym stopniu.

OkresCo robimyPo co
Tydzień 1–4produkty, kategorie, płatności, dostawy, regulaminsklep gotowy do przyjęcia zamówienia
Tydzień 5–6testowe zamówienia, integracje, szkolenie obsługibrak niespodzianek po starcie
Tydzień 7–8start sprzedaży, analityka, pierwsze kampaniepierwsze dane o klientach
Miesiąc 3poprawki koszyka, opisy kategorii, opiniewyższa skuteczność z tego samego ruchu

Po tym czasie warto zrobić przegląd: skąd przychodzą zamówienia, gdzie klienci rezygnują i co zajmuje najwięcej czasu obsłudze. Taki przegląd wykonujemy w ramach audytu sklepu internetowego.

Najczęstsze pytania

W pierwszym roku zwykle platforma abonamentowa, w trzecim — rozwiązanie własne, przy większym obrocie. Punkt przecięcia zależy od prowizji i liczby płatnych rozszerzeń.

Zwykle tak, ale częściej przez pośrednika i przy większym nakładzie niż w rozwiązaniach otwartych. Warto sprawdzić to konkretnie przed wyborem, z uwzględnieniem swojej wersji systemu.

Tak, o ile jest aktualizowany. Większość incydentów wynika z nieaktualnych rozszerzeń, a nie z samego oprogramowania. To argument za stałą opieką, nie przeciwko platformie.

Wtedy zwykle rozwiązanie własne, najczęściej PrestaShop albo WooCommerce z rozszerzeniami hurtowymi. Platformy abonamentowe obsługują to w ograniczonym zakresie i drożej.

Można, ale kosztuje. Przenoszą się dane, nie przenosi się konfiguracja i wygląd, a przy zmianie struktury adresów trzeba zbudować pełną mapę przekierowań.

Obie da się połączyć z popularnymi operatorami. Różnice dotyczą utrzymania modułów i dodatkowych prowizji, więc warto sprawdzić konkretnego operatora przed wyborem.

Tak, na obu platformach. Kluczowy jest wspólny stan magazynowy aktualizowany na bieżąco, najczęściej przez narzędzie obsługujące wiele kanałów.

Codzienna obsługa zamówień jest podobna na obu platformach. Różnica dotyczy utrzymania technicznego, które warto zlecić, jeśli w firmie nie ma kto się nim zająć.

Nie ma jednej granicy. Za dużo jest wtedy, gdy nikt nie potrafi powiedzieć, po co jest dany dodatek, albo gdy dwa rozszerzenia robią to samo. Raz na kwartał warto przejrzeć listę i usunąć nieużywane.

Na wersji próbnej lub kopii testowej odtworzyć typowy dzień pracy: dodać produkty z wariantami, złożyć zamówienie z polską płatnością i dostawą, wystawić dokument i obsłużyć zwrot. Najlepiej, żeby zrobiła to osoba, która będzie obsługiwać sklep.

Udostępnij artykuł

Pomożemy wybrać platformę pod Wasz proces

Napisz, co sprzedajecie, ile macie pozycji i z czym sklep ma się łączyć. Odpowiemy, która platforma pasuje — i dlaczego akurat ta.

Wszystkie miasta i usługi (851 stron) →
Bezpłatna wycena