Strony, sklepy i marketing dla Twojej firmy

Pracujemy z firmami z Lublina i całej Polski. Tworzymy strony internetowe i sklepy, pozycjonujemy je w Google i prowadzimy kampanie reklamowe. Robimy też wirtualne spacery 3D i nagrania z drona, a firmom pracującym na systemach ERP i bazach MS SQL pomagamy w ich utrzymaniu.

  • Bezpłatna wycena w 24 godziny
  • Termin zapisany w umowie
  • Odpowiedź średnio w 15 minut w godzinach pracy
  • Pomoc awaryjna 24/7

Firmy, z którymi
pracujemy

Portfolio

Nasze realizacje

Zobacz wszystkie
Consultor: podgląd strony Strona WWW · Firma doradcza Consultor consultor.pl
Level Hard: podgląd strony Sklep · Marka sportowa Level Hard levelhard.eu
Tartak Artma: podgląd strony Strona WWW · Tartak, produkcja drewna Tartak Artma tartak-artma.pl
Gigling: podgląd strony Strona autorska pisarki Gigling gigling.pl
FS Nieruchomości: podgląd strony Strona WWW · Deweloper FS Nieruchomości fsnieruchomosci.pl
Willowy Jastków: podgląd strony Strona WWW · Deweloper · osiedle willowe Willowy Jastków willowy-jastkow.pl
Ecovista: podgląd strony Strona WWW · Roboty ziemne i inwestycje Ecovista ecovista.pl
Sala Zabaw Kameleon: podgląd strony Strona WWW · Sala zabaw dla dzieci Sala Zabaw Kameleon salazabaw-kameleon.pl
Koka Models: podgląd strony Strona WWW · Agencja modelek Koka Models kokamodels.pl
Abecar: podgląd strony Sklep z kosmetyką samochodową Abecar abecar.pl
Borówkowa Fantazja: podgląd strony Sklep z borówkami i przetworami Borówkowa Fantazja borowkowafantazja.pl
Sprzątanie Profesjonalne: podgląd strony Sklep · Środki czystości Sprzątanie Profesjonalne sprzatanieprofesjonalne.eu
BoltedIn: podgląd strony Sklep firmowy BoltedIn boltedin.pl
Wydawnictwo JUT: podgląd strony Sklep wydawnictwa książkowego Wydawnictwo JUT wydawnictwojut.pl
Fundacja Sercem Razem: podgląd strony Sklep fundacji / wsparcie Fundacja Sercem Razem fundacjasercemrazem.org
Magia Natura: podgląd strony Sklep z produktami naturalnymi Magia Natura magianatura.pl
Biosfera Polska, hurtownia: podgląd strony Sklep hurtowy B2B Biosfera Polska (hurt) hurt-biosferapolska.pl
Bombardino, spacer 3D: podgląd strony Interaktywny spacer wirtualny po lokalu Bombardino · spacer 3D cyfrowapomoc.pl

Opinie naszych klientów

Opinie z naszej wizytówki Google

Polecam! Sklep zrobiony bardzo profesjonalnie, dokładnie tak jak chciałem. Dodatkowo ogarnęli hosting i domenę, więc nie musiałem się o nic martwić. Wszystko działa jak należy. Super kontakt i fachowe podejście.
Dawid F.3 miesiące temu DF
Super współpraca! Wszystko przebiegło w miłej i komfortowej atmosferze, a komunikacja przebiegała sprawnie. Polecam serdecznie.
Julita Jędrych11 miesięcy temu JJ
Komputer złożony idealnie pod mój budżet. Po odebraniu PC był od razu gotowy do użytku: zrobione wszystkie aktualizacje, pobrany Windows oraz przydatne aplikacje.
Paweł Olenderrok temu PO
Serwis komputerów robię tylko tutaj. Dobór osprzętu, dołożenie dysku SSD i pamięci RAM do laptopa. Wszystko działa jak należy, szczerze polecam.
damian Esrok temu DE
Zawsze znajdą rozwiązanie. Profesjonalne podejście i szybka pomoc, baaardzo polecam!
Marcelina Jankowska10 miesięcy temu MJ
Profesjonalne podejście do klienta, sprawna realizacja. Wszystko na najwyższym poziomie. Dziękuję.
Angelika Paździorrok temu AP
Polecam współpracę, pozycjonowanie sklepu faktycznie przynosi efekty.
Pewien Darek3 miesiące temu PD
Szybka i sprawna realizacja, z pełnym przekonaniem mogę wystawić 5 gwiazdek i polecić.
Jakub Pasiecznyrok temu JP
Pan Jakub jest bardzo profesjonalny i znacznie ułatwił mi prowadzenie firmy.
MrDeXurok temu M
Atrakcyjna cena za profesjonalnie wykonane logo, polecam!
Ni Korok temu NK
Pięknie zrobione menu dla restauracji.
Red Rockrok temu RR
Kampanie na Facebooku na wysokim poziomie.
Damian Kucińskirok temu DK
Polecam, profesjonalne podejście i wysoka jakość świadczonych usług.
Dariusz Bochyński3 miesiące temu DB
Szybka i konkretna robota. Chłopaki wiedzą, co robią.
Klaudia Budzyńskarok temu KB
Jestem zadowolony z usług firmy. Polecam!
Paweł Piaseckirok temu PP

Dla kogo pracujemy

Usługi IT dla Twojej branży

Wybierz branżę i zobacz, co zwykle robimy dla firm takich jak Twoja i od czego zaczynamy poprawki.

Mechanik przy pracy w warsztacie samochodowym

Strony i sklepy dla motoryzacji

Warsztaty, serwisy blacharsko-lakiernicze i sklepy z częściami mają jedną wspólną rzecz: klient szuka konkretu. Numeru katalogowego, zamiennika do konkretnego rocznika albo usługi w swoim mieście. Jeżeli wyszukiwarka w sklepie nie rozumie numerów części, a struktura kategorii nie odpowiada temu, jak ludzie pytają w Google, ruch po prostu trafia do konkurencji.

Branża motoryzacyjna jest jedną z najbardziej konkurencyjnych w polskim e-commerce. Duże sklepy walczą o te same frazy ogólne i wydaje na reklamę znacznie więcej, niż może mniejsza firma. Na słowie „części samochodowe” trudno z nimi wygrać. Da się za to wygrać precyzją: numerem katalogowym, konkretnym silnikiem, usługą wykonywaną w promieniu trzydziestu kilometrów.

Sklep, który rozumie numery części

Budujemy sklepy motoryzacyjne z wyszukiwaniem po numerze katalogowym producenta, numerze OE oraz zamiennikach. Wyszukiwarka toleruje spacje, myślniki i literówki, bo klient wpisuje numer z faktury albo ze zdjęcia starej części, a nie z katalogu. Do tego filtry po marce, modelu, roczniku, typie nadwozia i pojemności silnika, bo tak klienci zawężają wybór.

Karty produktów przygotowujemy z myślą o dwóch odbiorcach naraz. Klient dostaje dane techniczne, zdjęcia i jasną informację o dostępności. Robot Google dostaje uporządkowaną strukturę, dane strukturalne produktu i własny opis zamiast kopii z hurtowni, którą ma wiele innych sklepów.

Katalog spinamy z hurtowniami i magazynem. Stany, ceny i dostępność aktualizują się automatycznie, więc nie trzeba ich przepisywać ręcznie, a sklep nie sprzedaje towaru, którego nie ma. Przy większych katalogach dokładamy reguły marż i wykluczenia, żeby integracja nie zalała sklepu pozycjami, których nie chcecie sprzedawać.

Warsztat: telefon zamiast koszyka

W usługach warsztatowych ścieżka jest inna. Klient nie kupuje online, tylko dzwoni albo zapisuje się na termin. Dlatego strona warsztatu ma prowadzić do jednej z tych dwóch akcji w możliwie najmniejszej liczbie kliknięć. Numer telefonu widoczny bez przewijania, informacja o kosztach podstawowych usług, godziny otwarcia i mapa dojazdu.

Warsztatom, które przyjmują na terminy, dokładamy prosty system rezerwacji z potwierdzeniem SMS. Rezerwacje online odciążają telefon w trakcie napraw, a przypomnienie dzień wcześniej zmniejsza liczbę pustych stanowisk.

Widoczność lokalna i telefony od klientów

Po stronie usługowej pracujemy na frazach lokalnych: „wymiana rozrządu Lublin”, „geometria kół” z nazwą dzielnicy, „serwis klimatyzacji samochodowej” plus miasto. To zapytania rzadsze niż ogólne „serwis samochodowy”, ale częściej kończą się telefonem, bo wpisuje je ktoś, kto ma problem tu i teraz.

Równolegle prowadzimy wizytówkę Google: zdjęcia warsztatu, aktualne godziny, opis usług i systematyczne zbieranie opinii. Przy wyborze między dwoma warsztatami o podobnej cenie o decyzji często przesądza liczba i treść opinii.

Kampanie Google Ads ustawiamy na koszt pozyskania zapytania, nie na liczbę kliknięć. Wykluczamy frazy, które generują ruch bez wartości (prace domowe, poradniki, „jak zrobić samemu”), i pilnujemy godzin wyświetlania, żeby reklama nie wydawała budżetu w nocy, gdy warsztat nie odbiera telefonów.

Co zwykle poprawiamy najpierw

W sklepach motoryzacyjnych największe straty widzimy zwykle w trzech miejscach: wyszukiwarka nie znajduje części po numerze, checkout wymaga założenia konta, a koszty dostawy pojawiają się dopiero w ostatnim kroku. Od naprawy tych trzech rzeczy zwykle zaczynamy, zanim zwiększymy wydatki na reklamę.

W serwisach usługowych często brakuje informacji o kosztach. Klient dzwoni wtedy do trzech warsztatów i wybiera ten, który pierwszy powiedział, od czego zależy cena i kiedy auto będzie gotowe.

Najczęstsze błędy w sklepach motoryzacyjnych

Pierwszy to opisy skopiowane z hurtowni. Ten sam tekst ma wiele sklepów, więc Google nie ma powodu wyróżnić akurat Waszego. Zaczynamy od przepisania opisów kilkudziesięciu najlepiej sprzedających się pozycji.

Drugi to brak zdjęć rzeczywistego produktu. W częściach klient chce zobaczyć wtyczkę, liczbę pinów i mocowanie, bo od tego zależy, czy część pasuje. Zdjęcie katalogowe z jednej strony nie wystarcza i generuje zwroty.

Trzeci to koszyk bez informacji o czasie wysyłki. Przy naprawie samochodu termin bywa ważniejszy niż cena i klient chętnie dopłaci za dostawę jutro. Jeśli tej informacji nie ma, wybiera sklep, który ją podaje.

Jak wygląda współpraca

Zaczynamy od przeglądu katalogu i danych, którymi dysponujecie: pliki od hurtowni, własne zdjęcia, arkusze z dopasowaniami. Na tej podstawie ustalamy, co da się zaimportować automatycznie, a co wymaga ręcznego uzupełnienia.

Następnie budujemy strukturę kategorii i wyszukiwarkę, bo to one decydują o sprzedaży w tej branży. Wyglądem zajmujemy się potem, bo przy odwrotnej kolejności powstaje ładny sklep, w którym trudno cokolwiek znaleźć.

Po uruchomieniu zostajemy na opiece: monitorujemy błędy importu, dostępność strony i szybkość działania w godzinach szczytu. W motoryzacji szczyt przypada na weekendy, kiedy ludzie naprawiają auta.

Jak mierzymy efekt

Patrzymy na trzy liczby: liczbę zamówień z wyszukiwarki wewnętrznej, udział wejść z fraz zawierających numer części i koszt pozyskania zamówienia z kampanii. Na ich podstawie oceniamy, czy sklep sprzedaje.

Przy usługach warsztatowych mierzymy telefony i zapisy online. Numer telefonu na stronie podpinamy pod pomiar, żeby wiedzieć, ile połączeń przychodzi z Google, a ile z kampanii płatnej.

  • Wyszukiwanie po numerze katalogowym, OE i zamiennikach
  • Filtry po marce, modelu, roczniku i typie silnika
  • Integracja z hurtowniami i magazynem: automatyczne stany i ceny
  • Informacja o kosztach usług, rezerwacja terminu i potwierdzenia SMS
  • Wizytówka Google, opinie i pozycjonowanie lokalne
  • Kampanie rozliczane kosztem pozyskania zapytania

IT dla firm produkcyjnych i przemysłu

W firmie produkcyjnej strona to tylko mała część systemów. Obok niej działa system ERP, magazyn, baza MS SQL i kilkanaście raportów, które ktoś kiedyś zrobił w arkuszu i wszyscy boją się ich ruszyć. Najdroższe problemy nie są widoczne na stronie: zamknięcie miesiąca trwające trzy dni i baza, która przy inwentaryzacji przestaje wyrabiać.

Dlatego w produkcji zaczynamy zwykle od audytu systemów, na których firma pracuje codziennie, a wygląd strony zostawiamy na później. Sprawdzamy, ile trwają krytyczne operacje, gdzie system czeka na dysk, a gdzie na źle napisane zapytanie, i co się stanie, jeśli serwer padnie w środę o czternastej.

Baza danych, która wyrabia w szczycie

Administracja MS SQL to przede wszystkim cztery rzeczy: indeksy, statystyki, plan konserwacji i kopie zapasowe. Często przynajmniej dwie z nich nie były ruszane od wdrożenia. Indeksy są pofragmentowane, statystyki nieaktualne, a kopie robią się na ten sam dysk, na którym leży baza.

Przebudowa indeksów i uporządkowanie planu konserwacji potrafią wyraźnie skrócić czas krytycznych operacji bez wymiany sprzętu.

Osobny temat to rozmiar bazy. Systemy magazynowe potrafią trzymać dziesięć lat dokumentów w tabelach operacyjnych. Archiwizujemy stare dane do osobnej bazy, zostawiając w produkcyjnej to, na czym firma faktycznie pracuje. Baza robi się mniejsza, kopia zapasowa wykonuje się szybciej, a raporty przyspieszają.

Wsparcie ERP: Insert, Insoft, WAPRO

Obsługujemy systemy Insert (Subiekt, Rewizor, Gratyfikant), Insoft oraz WAPRO. Zajmujemy się wdrożeniami, migracjami między wersjami, konfiguracją dokumentów i uprawnień, a także awariami, które zatrzymują pracę firmy.

Pomoc awaryjna działa całą dobę. W produkcji zmiana nocna nie może czekać do rana, a inwentaryzacja robiona w sobotę nie może czekać do poniedziałku. Z góry ustalamy, co jest awarią krytyczną i w jakim czasie reagujemy.

Przygotowujemy też raporty, których nie ma w standardzie systemu, eksporty do formatu wymaganego przez kontrahenta i automatyzacje czynności, które ktoś w firmie od lat wykonuje ręcznie.

Strona i katalog produktowy

Firma produkcyjna sprzedaje kompetencje i park maszynowy. Kupiec szuka konkretnych parametrów: technologii, tolerancji, maksymalnych wymiarów detalu, dostępnych materiałów i certyfikatów. Jeżeli tych informacji nie ma na stronie, wysyła zapytanie do kogoś innego.

Piszemy więc treści pod zapytania branżowe zamiast ogólników o jakości i doświadczeniu. Opis technologii z parametrami przyciąga ruch, którego konkurencja często nie zbiera, bo takich treści w sieci jest mało.

Formularz ofertowy spinamy z systemem, żeby zapytanie trafiało od razu do osoby, która je obsługuje, bez przepisywania ze skrzynki. Przy okazji zbieramy komplet danych potrzebnych do wyceny, więc handlowiec nie traci dnia na dopytywanie.

Ciągłość działania

Kopie zapasowe regularnie testujemy: przeprowadzamy próbne odtworzenie na osobnym środowisku i mierzymy, ile trwa powrót do pracy.

Do tego monitoring: wolne miejsce na dyskach, czas wykonania krytycznych zapytań, kolejki i błędy w logach. Wiele awarii zapowiada się z wyprzedzeniem, więc monitoring daje czas na reakcję.

Najczęstsze błędy

Najdroższy błąd to zasada „działa, więc nie ruszamy” stosowana do bazy danych. Baza wymaga obsługi: przebudowy indeksów, aktualizacji statystyk i czyszczenia logów. Bez tego z każdym rokiem zwalnia i w końcu może zatrzymać produkcję.

Drugi to kopie zapasowe robione na ten sam serwer. Awaria dysku albo szyfrowanie przez ransomware zabiera wtedy jednocześnie dane i backup. Kopia powinna leżeć w innym miejscu i być regularnie testowana.

Trzeci to strona firmowa bez konkretów. Katalog z dziesięcioma zdjęciami hali i zdaniem o wieloletnim doświadczeniu niewiele mówi kupcowi, który szuka parametrów.

Jak wygląda współpraca

Zaczynamy od inwentaryzacji: jakie systemy działają, na jakim sprzęcie, kto jest za co odpowiedzialny i gdzie leżą dane. Jeśli firma nie ma takiego dokumentu, przygotowujemy go na starcie.

Potem ustalamy priorytety według ryzyka i kosztu przestoju. Najpierw zabezpieczamy to, czego utrata zatrzymałaby produkcję, dopiero potem optymalizujemy wygodę pracy.

Wsparcie prowadzimy w abonamencie, a czas reakcji i zakres prac zapisujemy w umowie.

Jak mierzymy efekt

Mierzymy czas krytycznych operacji przed zmianami i po nich: zamknięcie miesiąca, generowanie raportów, inwentaryzacja, wykonanie kopii. Te liczby widać w codziennej pracy firmy.

Na stronie i w katalogu liczymy zapytania ofertowe i sprawdzamy, czy przychodzą od firm z branż, które obsługujecie.

  • Wsparcie ERP: Insert, Insoft, WAPRO, z pomocą awaryjną 24/7
  • Administracja MS SQL: indeksy, kopie, plan konserwacji, odzyskiwanie danych
  • Odchudzanie i archiwizacja baz, które przestały wyrabiać w szczycie
  • Raporty i eksporty spoza standardu systemu
  • Katalog produktowy i opisy technologii pod zapytania B2B
  • Monitoring i testowane kopie zapasowe

Sprzedaż maszyn i części rolniczych

Rolnictwo rządzi się swoim kalendarzem. Sezon trwa kilka tygodni, ceny bywają indywidualne dla każdego kontrahenta, a klient dzwoni po konkretny numer części, bo maszyna stoi na polu i każda godzina kosztuje. Sklep, który tego nie obsługuje, przegrywa czasem reakcji.

To także branża, w której relacja handlowa jest starsza niż internet. Wielu klientów od lat kupuje przez telefon u tego samego handlowca. Platforma nie zastępuje tej relacji. Zdejmuje z handlowca powtarzalną pracę: wyszukiwania numerów, przepisywania list i wysyłania tych samych ofert.

Platforma B2B z cenami dla zalogowanych

Budujemy platformy, w których ceny widzi wyłącznie zalogowany kontrahent, a każdy ma własny cennik i rabaty. Poziomy cenowe można nadawać grupowo albo indywidualnie, a zmiana warunków dla jednego klienta nie wymaga ruszania całego katalogu.

Zamiast klasycznego koszyka dajemy koszyk zapytań ofertowych. Klient kompletuje listę pozycji z numerami i ilościami, dopisuje uwagi i wysyła całość jednym kliknięciem. Handlowiec dostaje gotowe zestawienie i odsyła ofertę z panelu, bez przepisywania danych do arkusza.

Dla stałych kontrahentów dokładamy historię zamówień i możliwość powtórzenia poprzedniego zapytania. W sezonie, gdy kupuje się te same materiały eksploatacyjne, oszczędza to czas obu stronom przy każdym zamówieniu.

Katalog części z wyszukiwaniem po numerze

Katalog budujemy tak, żeby dało się znaleźć element po marce maszyny, modelu i numerze producenta. Przy częściach zamiennych pokazujemy powiązania i odpowiedniki, bo klient często ma numer oryginału, a szuka tańszej alternatywy.

Do tego dokładamy opisy zastosowań: do jakich maszyn pasuje dana część, w jakich pracach się zużywa, co warto wymienić przy okazji. W tej branży zapytania w Google są bardzo konkretne, a mało kto pisze pod nie treści, więc łatwiej o widoczność.

Kampanie sezonowe w rolnictwie

Kampanie ustawiamy sezonowo. Budżet koncentrujemy w tygodniach, w których kupuje się dany typ maszyn i części, zamiast rozkładać go równo na cały rok. Koszt pozyskania klienta jest wtedy zwykle niższy.

Sezonowość planujemy na podstawie danych. Historia wyszukiwań i własne dane sprzedażowe pokazują, kiedy zaczyna się ruch na konkretną grupę produktów. Kampanię uruchamiamy z wyprzedzeniem, żeby zdążyć zebrać zapytania przed szczytem.

Serwis i części eksploatacyjne

Firmy serwisujące maszyny rolnicze zarabiają na naprawach, przeglądach i materiałach eksploatacyjnych. Strona powinna to pokazywać: pakiety przeglądowe, listę obsługiwanych marek i zasięg wyjazdów serwisu mobilnego.

Przy serwisie mobilnym szczególnie ważny jest zasięg. Klient chce wiedzieć, czy przyjedziecie do niego, zanim zadzwoni. Mapa obszaru działania odpowiada na to od razu i oszczędza zbędnych telefonów.

Najczęstsze błędy

Pokazywanie cen wszystkim. W B2B rolniczym ceny są elementem negocjacji, a publiczny cennik psuje relacje z kontrahentami i daje przewagę konkurencji. Rozwiązaniem jest katalog dostępny dla wszystkich i ceny widoczne po zalogowaniu.

Drugi błąd to katalog bez numerów producenta. Klient szuka po numerze z części, którą trzyma w ręku. Jeśli w sklepie tego numeru nie ma, klient nie znajdzie produktu, choć leży on w Waszym magazynie.

Trzeci to brak informacji o dostępności. W sezonie liczy się, czy część jest na miejscu, czy trzeba na nią czekać tydzień. Ta jedna informacja decyduje o zamówieniu.

Jak wygląda współpraca

Zaczynamy od struktury katalogu i modelu cenowego: kto widzi jakie ceny, jak nadawane są rabaty i skąd biorą się dane o dostępności. Na tym opiera się cała platforma.

Równolegle projektujemy panel handlowca, bo to on będzie korzystał z systemu codziennie. Jeśli obsługa zapytania w panelu trwa dłużej niż telefon, handlowcy wrócą do telefonu.

Przed sezonem robimy przegląd: wydajność, aktualność cenników i gotowość kampanii. Awaria importu cen w szczycie sezonu kosztuje najwięcej.

Jak mierzymy efekt

Liczymy zapytania ofertowe wysłane z platformy i czas od zapytania do oferty. Krótszy czas odpowiedzi zwykle daje więcej niż zmiany w wyglądzie.

Sprawdzamy też, ilu kontrahentów korzysta z panelu zamiast dzwonić. To pokazuje, czy narzędzie zdejmuje pracę z handlowców.

  • Cenniki indywidualne per kontrahent i ceny ukryte przed niezalogowanymi
  • Koszyk zapytań ofertowych zamiast klasycznego zamówienia
  • Katalog części z filtrowaniem po marce, modelu i numerze producenta
  • Panel handlowca do wysyłki ofert i śledzenia zapytań
  • Historia zamówień i powtórzenie poprzedniego zapytania
  • Kampanie sezonowe z budżetem skupionym na kilku tygodniach

Sklepy internetowe dla e-commerce

Sklep, który słabo sprzedaje, ma zwykle kilka drobnych problemów naraz: wolny checkout, brak opisów pod frazy zakupowe, niepotrzebne filtry, słabą wersję na telefon i kampanie ustawione na ruch zamiast na sprzedaż. Każdy z nich osobno wygląda niegroźnie, ale razem wyraźnie obniżają obrót.

Dlatego zaczynamy od audytu, który ustala kolejność napraw. Każdy punkt ma oszacowany wpływ na sprzedaż i czas wdrożenia, więc od razu wiadomo, co robić w pierwszym tygodniu, a co może poczekać do kolejnego kwartału.

Ścieżka zakupowa bez niespodzianek

Największy odpływ klientów widzimy zwykle w koszyku i checkoucie. Wymuszona rejestracja, koszty dostawy ujawniane w ostatnim kroku, formularz z piętnastoma polami i brak popularnej metody płatności: każda z tych rzeczy osobno odbiera sklepowi część zamówień.

Naprawiamy to po kolei: zakupy bez zakładania konta, koszt dostawy widoczny już na karcie produktu, skrócony formularz, płatności szybkim przelewem i BLIK-iem. Te zmiany nie wymagają przebudowy sklepu, a ich efekt szybko widać w statystykach.

Osobno pilnujemy szybkości. Sklep, który długo ładuje się na telefonie, traci klientów, zanim zobaczą produkt. Optymalizujemy obrazy, ograniczamy skrypty zewnętrzne i porządkujemy wtyczki, których przez lata narosło kilkadziesiąt.

Integracje z magazynem, fakturami i kurierami

Stany magazynowe, ceny, zamówienia, faktury i przesyłki powinny krążyć między sklepem a systemem automatycznie. Ręczne przepisywanie zabiera czas i rodzi błędy, które kończą się reklamacjami i zwrotami.

Łączymy sklepy WooCommerce, Shoper i PrestaShop z systemami magazynowymi, programami do faktur oraz kurierami. Do tego integracje z Allegro i innymi platformami sprzedażowymi, żeby jeden magazyn obsługiwał wszystkie kanały bez podwójnej sprzedaży tego samego towaru.

Opisy kategorii i poradniki w sklepie

Opisy kategorii i produktów piszemy pod zapytania, które ludzie wpisują, gdy są gotowi kupić. Taki ruch zostaje, gdy skończy się budżet reklamowy.

W sklepach z dużym katalogiem szczególnie opłacają się opisy kategorii i podkategorii. Dobrze opisana kategoria odpowiada na ogólniejsze zapytanie i zbiera ruch z całej grupy produktów.

Do tego poradniki i porównania. W wielu branżach klient najpierw szuka odpowiedzi na pytanie, a dopiero potem produktu. Treść, która odpowiada na to pytanie, wprowadza go do sklepu, zanim zrobi to konkurencja.

Reklama rozliczana wartością zamówień

Google Shopping, remarketing i kampanie Meta prowadzimy pod wartość koszyka. Konfigurujemy pomiar konwersji z wartością zamówienia, bo bez niego trudno ocenić, która kampania zarabia.

Przy okazji często znajdujemy wydatki do ograniczenia: kampanie wyświetlające się na frazy niesprzedażowe, produkty bez marży promowane najmocniej i remarketing goniący ludzi, którzy już kupili.

Najczęstsze błędy

Przebudowa sklepu bez audytu. Firma wydaje budżet na nowy wygląd, a problem leżał w kosztach dostawy i braku BLIK-a. Po wdrożeniu sprzedaż zostaje na tym samym poziomie.

Drugi błąd to kampanie bez poprawnego pomiaru. Jeśli konwersje liczone są bez wartości zamówienia, algorytm optymalizuje pod liczbę transakcji i promuje najtańsze produkty o zerowej marży.

Trzeci to zaniedbanie treści. Sklep żyjący wyłącznie z reklam traci ruch w dniu, w którym skończy się budżet. Opisy kategorii i poradniki przyciągają klientów także wtedy.

Jak wygląda współpraca

Pierwszy etap to audyt i lista poprawek uszeregowana według wpływu na sprzedaż. Dostajecie ją nawet wtedy, gdy zdecydujecie się wdrażać zmiany samodzielnie albo z inną firmą.

Drugi etap to szybkie poprawki: checkout, płatności, szybkość, najważniejsze karty produktów. Ich efekty widać zwykle najszybciej.

Trzeci to praca długofalowa: treści, integracje i kampanie. Ten etap trwa najdłużej, a efekty przychodzą stopniowo.

Jak mierzymy efekt

Podstawą jest współczynnik konwersji i średnia wartość zamówienia, liczone osobno dla ruchu z wyszukiwarki i z reklam. Wzrost samego ruchu bez wzrostu zamówień oznacza, że pracujemy na złych frazach.

Do tego udział przychodu z ruchu organicznego. Pokazuje, jaka część sprzedaży nie zależy od reklam.

  • Audyt sklepu z listą poprawek uszeregowaną według wpływu na sprzedaż
  • Skrócony checkout, płatności BLIK i szybki przelew
  • Integracje z magazynem, fakturami, kurierami i Allegro
  • Opisy kategorii i produktów pod realne zapytania zakupowe
  • Google Shopping i remarketing rozliczane wartością zamówień
  • Optymalizacja szybkości na urządzeniach mobilnych

Hotele, pensjonaty i apartamenty

Obiekt noclegowy sprzedaje wrażenie, którego nie da się opisać samym tekstem. Gość chce zobaczyć pokój, jadalnię i widok z okna, zanim zarezerwuje. Zdjęcia pomagają, ale nie oddają układu wnętrza ani realnego metrażu.

Drugi problem to prowizje: od każdej rezerwacji przez portal pośrednika obiekt płaci prowizję. Własna strona ma przejąć część gości, którzy dziś rezerwują przez portal.

Rezerwacja bez pośrednika

Podpinamy silnik rezerwacyjny bezpośrednio na stronie, z kalendarzem dostępności i cenami sezonowymi. Gość widzi wolne terminy i rezerwuje w kilku krokach, bez przechodzenia na portal zewnętrzny.

Do tego komunikat o najlepszej cenie na własnej stronie. To standard w hotelarstwie: część gości sprawdza portal, ale rezerwuje bezpośrednio, jeśli widzi korzyść.

Kalendarz spinamy z channel managerem, żeby dostępność była wspólna dla wszystkich kanałów i nie doszło do podwójnej rezerwacji tego samego pokoju.

Pokoje pokazane uczciwie

Każdy typ pokoju dostaje własną podstronę z metrażem, wyposażeniem, liczbą osób i zdjęciami z kilku ujęć. Wirtualny spacer 360° pokazuje układ lepiej niż dziesięć fotografii.

Spacer publikujemy także w wizytówce Google, gdzie gość może obejrzeć obiekt jeszcze przed wejściem na stronę.

Sezon i obłożenie

Kampanie planujemy według kalendarza rezerwacji, zamiast dzielić budżet równo na miesiące. Inaczej promuje się weekend majowy, inaczej ferie, a inaczej luki w środku tygodnia.

Dla obiektów z niskim obłożeniem poza sezonem przygotowujemy osobne strony ofertowe: pakiety pobytowe, oferty dla firm, pobyty długoterminowe. To zwykle najszybszy sposób na zapełnienie martwych terminów.

Najczęstsze błędy

Brak cen na własnej stronie. Gość porównuje z portalem, nie znajduje kwoty i rezerwuje tam, gdzie ją widzi, czyli u pośrednika, który pobierze prowizję.

Drugi błąd to zdjęcia sprzed remontu. Po odnowieniu pokoi warto zrobić nową sesję, bo gość porównuje obiekty właśnie po zdjęciach.

Trzeci to brak informacji o tym, co jest w cenie. Śniadanie, parking, basen, dopłata za zwierzę: każda niewyjaśniona sprawa oznacza dodatkowy telefon do recepcji.

Jak wygląda współpraca

Zaczynamy od materiału: spacer, zdjęcia pokoi i ujęcia z drona. W tej branży gość wybiera obiekt po tym, co zobaczy.

Potem podpinamy silnik rezerwacyjny i porządkujemy typy pokoi oraz cennik sezonowy. Na końcu wizytówka Google i kampanie pod luki w kalendarzu.

Jak mierzymy efekt

Liczymy rezerwacje bezpośrednie i ich udział w całości. Każda rezerwacja przejęta od portali to prowizja, która zostaje w obiekcie.

Patrzymy też na wyświetlenia wizytówki i kliknięcia w trasę dojazdu po publikacji spaceru.

  • Silnik rezerwacyjny na własnej stronie i mniej prowizji
  • Wirtualny spacer 360° w obiekcie i w wizytówce Google
  • Osobne podstrony typów pokoi z metrażem i wyposażeniem
  • Integracja kalendarza z channel managerem
  • Strony ofertowe pod pakiety i pobyty poza sezonem
  • Lokalne SEO i prowadzenie opinii gości

Restauracje, kawiarnie i lokale

W gastronomii wiele decyzji zapada w telefonie, kilkanaście minut przed wyjściem z domu. Gość sprawdza trzy rzeczy: czy jest otwarte, co jest w menu i jak wyglądają opinie. Jeśli którejś z tych informacji nie znajdzie od razu, wybiera lokal obok.

Dlatego strona restauracji nie musi być rozbudowana. Ma szybko się ładować, być aktualna i odpowiadać na te trzy pytania bez przewijania.

Menu, które da się zaktualizować

Menu w pliku PDF to częsty błąd w tej branży. Gość na telefonie musi je pobrać, powiększyć i przewijać, a Google słabo radzi sobie z treścią w takim pliku. Menu w formie strony rozwiązuje oba problemy i wchodzi do wyników wyszukiwania.

Przygotowujemy je tak, żeby zmianę ceny czy dania dało się zrobić w kilka minut, bez kontaktu z nami. Przy menu sezonowym to różnica między aktualną kartą a taką sprzed pół roku.

Dokładamy oznaczenia alergenów i opcji wegetariańskich. To informacja, której część gości szuka jako pierwszej, a rzadko który lokal ma ją online.

Wizytówka ważniejsza niż strona

W gastronomii dużo ruchu przychodzi z map. W wizytówce Google prowadzimy aktualne godziny, zdjęcia wnętrza i dań, menu, posty o wydarzeniach i odpowiedzi na opinie.

Nieaktualne godziny to najkosztowniejszy drobiazg. Gość, który przyjedzie pod zamknięte drzwi, często zostawia opinię, którą przeczytają kolejni.

Odpowiedź na krytyczną opinię czytają też inni goście, a rzeczowa reakcja buduje zaufanie.

Zamówienia i dowóz

Lokalom z dowozem podpinamy zamówienia online na własnej stronie. Przy zamówieniu przyjętym bezpośrednio prowizja platformy pośredniczącej zostaje u Was.

Do tego rezerwacja stolika online. Nie zastąpi telefonu, ale zdejmuje część połączeń w godzinach, w których obsługa ma najwięcej pracy.

Najczęstsze błędy

Pierwszy to menu w PDF-ie i nieaktualne godziny: częste błędy, które najłatwiej naprawić.

Drugi to brak zdjęć dań. Gość wybiera oczami, więc karta bez zdjęć przegrywa z lokalem, który je ma.

Trzeci to ignorowanie opinii. Profil bez odpowiedzi wygląda na porzucony, a właśnie tam zapada decyzja o wyjściu na kolację.

Jak wygląda współpraca

Zaczynamy od wizytówki Google, bo przynosi dużą część ruchu. Potem strona z menu, które możecie aktualizować sami.

Następnie zdjęcia wnętrza i dań oraz proces zbierania opinii. Kampanie włączamy na końcu, zwykle punktowo pod wydarzenia i weekendy.

Jak mierzymy efekt

Liczymy telefony i kliknięcia w trasę z wizytówki oraz zamówienia złożone bezpośrednio. Te trzy liczby przekładają się na obrót.

Sprawdzamy też, jak szybko przybywa opinii, bo w gastronomii wcześnie zapowiada to zmianę ruchu.

  • Menu jako strona zamiast PDF, z alergenami i opcjami wegetariańskimi
  • Samodzielna aktualizacja karty w kilka minut
  • Prowadzenie wizytówki Google i odpowiedzi na opinie
  • Zamówienia online bez prowizji platform pośredniczących
  • Rezerwacja stolika online
  • Zdjęcia wnętrza i dań oraz posty o wydarzeniach

Sale weselne, eventy i konferencje

Sala weselna sprzedaje wyobrażenie. Para młoda chce zobaczyć wnętrze, oszacować, ile osób się zmieści, i wyobrazić sobie w nim swoje wesele. Zdjęcia z jednego ujęcia tego nie załatwiają, bo nie oddają skali.

Termin rezerwuje się tu nawet z rocznym wyprzedzeniem, po obejrzeniu kilku obiektów. Przewagę ma obiekt, który najwcześniej poda najwięcej konkretów.

Spacer 3D i ujęcia z drona

Wirtualny spacer pozwala obejrzeć salę, przedsionek i teren zewnętrzny bez wizyty. Pary spoza miasta często tak wybierają obiekty do obejrzenia na miejscu.

Ujęcia z drona pokazują otoczenie, parking i skalę obiektu jednym kadrem. Przy salach z ogrodem albo w stodołach to bardzo mocny materiał.

Trzy różne grupy klientów

Wesela, konferencje i imprezy firmowe to trzy różne grupy z różnymi pytaniami. Wesele: menu, nocleg, alkohol, korkowe. Konferencja: nagłośnienie, rzutnik, układ sali, przerwy kawowe. Impreza firmowa: termin w tygodniu, faktura, integracja.

Każda z nich dostaje własną stronę ofertową z językiem dopasowanym do decydenta. Każda grupa szybciej znajduje wtedy odpowiedzi na swoje pytania.

Formularz, który zbiera termin

Formularz zapytania zbiera od razu datę i liczbę osób. Dzięki temu odpowiedź może być konkretna już w pierwszym mailu, zamiast zaczynać się od pytania o termin. W sezonie ślubnym szybka i konkretna odpowiedź często decyduje o rezerwacji.

Do tego kalendarz wolnych terminów. Para, która widzi, że jej data jest jeszcze wolna, dzwoni od razu, a nie po tygodniu porównywania.

Najczęstsze błędy

Jedna wspólna strona o wynajmie sali dla wszystkich typów wydarzeń. Para młoda i osoba organizująca konferencję szukają zupełnie innych informacji.

Drugi błąd to brak informacji o tym, co jest w cenie i od czego zależy koszt. Para i tak porównuje kilka miejsc i wybiera te, w których od razu to wie.

Trzeci to formularz z jednym polem na wiadomość. Bez daty i liczby gości pierwsza odpowiedź nie może być konkretna, a każda wymiana maili to stracony dzień.

Jak wygląda współpraca

Zaczynamy od spaceru 3D i ujęć z drona, bo to materiał, który decyduje o wejściu na krótką listę.

Potem budujemy trzy osobne ścieżki ofertowe i formularz zbierający termin oraz liczbę osób. Na końcu kalendarz dostępności i kampanie pod sezon ślubny.

Jak mierzymy efekt

Mierzymy liczbę zapytań z podaną datą i odsetek tych, które kończą się prezentacją obiektu. To dwa etapy, na których najłatwiej stracić klienta.

Sprawdzamy też, ile zapytań dotyczy terminów poza sezonem, bo tam zwykle są wolne daty do zapełnienia.

  • Wirtualny spacer 3D po sali i terenie zewnętrznym
  • Filmowanie dronem obiektu i okolicy
  • Osobne strony ofertowe: wesela, konferencje, imprezy firmowe
  • Formularz zapytania zbierający datę i liczbę osób
  • Kalendarz wolnych terminów
  • Galeria realizacji z podziałem na typy wydarzeń

Budownictwo, deweloperzy i nieruchomości

W budownictwie o zleceniu decyduje portfolio i zaufanie. Klient chce zobaczyć obiekty podobne do swojego, poznać zakres prac i termin, a potem sprawdzić, czy firma faktycznie ma czym pracować. Dziesięć przypadkowych zdjęć bez opisu tego nie pokaże.

Zakres zleceń bywa tu bardzo szeroki: od remontu łazienki po halę produkcyjną. Strona musi więc od razu komunikować, w czym się specjalizujecie, żeby nie zbierać zapytań, których i tak nie przyjmiecie.

Portfolio realizacji

Projektujemy serwisy, w których realizacje są uporządkowane według typu inwestycji. Każda ma zdjęcia z placu budowy i efektu końcowego, zakres prac, czas realizacji oraz, jeśli klient się zgodzi, krótką opinię inwestora.

Zdjęcie z placu budowy przekonuje bardziej niż wyretuszowana wizualizacja, bo pokazuje prawdziwą pracę firmy. Dlatego zachęcamy do dokumentowania prac na bieżąco i pokazujemy, jak robić to tak, żeby materiał nadawał się na stronę.

Do tego dokładamy ujęcia z drona, które jednym kadrem pokazują skalę inwestycji. Przy obiektach przemysłowych i osiedlach to bardzo przekonujący materiał.

Deweloperzy: karty inwestycji

Dla deweloperów i biur nieruchomości budujemy karty inwestycji z wyszukiwarką mieszkań: metraż, piętro, liczba pokoi, ekspozycja, status dostępności i formularz zapytania o konkretny lokal.

Dane można aktualizować z panelu albo pobierać automatycznie z systemu sprzedaży. Druga opcja jest lepsza, bo mieszkanie sprzedane w poniedziałek nie powinno wisieć na stronie w czwartek, a takie pomyłki bardzo irytują klientów.

Rzuty, wizualizacje i harmonogram budowy trzymamy w jednym miejscu, żeby zainteresowany nie musiał prosić handlowca o PDF. Im mniej barier przed kontaktem, tym więcej zapytań o konkretny lokal zamiast ogólnych pytań o cenę.

Widoczność w miastach, w których pracujecie

SEO prowadzimy na frazy usługowe w miastach, w których realnie pracujecie, bo zapytanie „usługi budowlane” bez lokalizacji rzadko kończy się zleceniem. Dla firm działających w kilku województwach budujemy osobne strony lokalne z własną treścią.

Uzupełnieniem jest wizytówka Google z aktualnym zakresem prac i zdjęciami realizacji. W budownictwie wiele zapytań pochodzi z map: klient szuka wykonawcy w okolicy i dzwoni do kilku pierwszych z listy.

Rekrutacja jako część strony

W budownictwie brakuje rąk do pracy, a ogłoszenia na portalach są drogie i krótkotrwałe. Zakładka z ofertami pracy na własnej stronie zbiera kandydatów przez cały rok bez opłat za publikację ogłoszeń.

Robimy ją tak, żeby dało się dodać ogłoszenie samodzielnie, bez kontaktu z nami, i żeby zgłoszenia trafiały bezpośrednio do osoby odpowiedzialnej za rekrutację.

Najczęstsze błędy

Portfolio bez opisu. Dziesięć zdjęć bez informacji, co dokładnie było w zakresie, ile trwało i gdzie było realizowane, nie przekonuje inwestora, bo nie da się z niego wyciągnąć żadnego wniosku.

Drugi błąd to brak specjalizacji na stronie. Firma pisze, że robi wszystko, więc klient szukający konkretnej usługi nie ma pewności, czy trafił dobrze, i dzwoni gdzie indziej.

Trzeci to nieaktualne oferty mieszkań u deweloperów. Pierwszy kontakt psuje informacja, że lokal, o który klient pyta, sprzedał się dwa tygodnie temu.

Jak wygląda współpraca

Zaczynamy od uporządkowania materiału z realizacji: co macie, czego brakuje, co da się jeszcze sfotografować. Przy trwających budowach ustalamy prosty schemat dokumentowania prac.

Potem projektujemy strukturę: typy inwestycji, zakresy usług, obszar działania. Na tej podstawie budujemy stronę, żeby każda usługa miała własną podstronę widoczną w wyszukiwarce.

Dla deweloperów osobnym etapem jest integracja z systemem sprzedaży, żeby statusy lokali aktualizowały się bez udziału człowieka.

Jak mierzymy efekt

Podstawą jest liczba zapytań ofertowych i ich dopasowanie do profilu firmy. Dziesięć zapytań o usługę, której nie świadczycie, jest gorsze niż dwa trafione.

Dla deweloperów mierzymy zapytania o konkretne lokale oraz czas spędzony na karcie inwestycji. To pokazuje, czy materiał odpowiada na pytania kupujących.

  • Portfolio realizacji z podziałem na typy inwestycji
  • Karty inwestycji, rzuty i wyszukiwarka dostępnych lokali
  • Zdjęcia i filmy z drona: postęp prac oraz efekt końcowy
  • Strony lokalne dla miast, w których działa firma
  • Wizytówka Google z aktualnym zakresem prac
  • Zakładka rekrutacyjna ze zgłoszeniami trafiającymi wprost do kadr

Gabinety, przychodnie i kliniki

W medycynie strona ma dwa zadania: zbudować zaufanie i nie utrudnić rejestracji. Pacjent, który trafia na serwis bez cennika, bez opisu zabiegu i bez możliwości zapisu online, wraca do wyszukiwarki i wybiera kolejny wynik.

Zasady komunikacji są tu wyjątkowo wymagające. Reklama usług medycznych jest ograniczona przepisami, a Google dodatkowo zaostrza wymagania wobec treści dotyczących zdrowia. Treści reklam piszemy tak, żeby ograniczyć ryzyko ich odrzucenia.

Ceny i opisy zabiegów

Czytelna informacja o cenach pomaga gabinetowi. Pacjent i tak porówna kilka gabinetów, a jeśli u Was nie znajdzie ceny, może nie zadzwonić. Przy zabiegach o zmiennym koszcie można wyjaśnić, od czego zależy ostateczna kwota.

Opisy zabiegów piszemy pod pytania pacjentów: jak wygląda przygotowanie, ile trwa zabieg, czy boli, jaka jest rekonwalescencja, jakie są przeciwwskazania. Takie pytania pacjenci wpisują w wyszukiwarkę, zanim się zdecydują.

Rejestracja bez telefonu

Integracja z systemem rezerwacji wizyt online zdejmuje z rejestracji wiele telefonów. Pacjent widzi wolne terminy i wybiera sam, a system wysyła potwierdzenie i przypomnienie, co zmniejsza liczbę wizyt, na które pacjent nie przychodzi bez uprzedzenia.

Dla gabinetów, które nie chcą pełnego kalendarza online, robimy prostszy wariant: formularz zgłoszenia z preferowanym terminem, który trafia do rejestracji jako gotowa lista do oddzwonienia.

Profile lekarzy i zdjęcia gabinetu

Profile lekarzy z wykształceniem, specjalizacjami i doświadczeniem przekonują bardziej niż hasła reklamowe. Pacjent często wybiera konkretną osobę i chce wiedzieć, komu powierza zdrowie.

Do tego zdjęcia gabinetu i sprzętu. W stomatologii, medycynie estetycznej czy fizjoterapii wygląd miejsca wpływa na decyzję, a wirtualny spacer pozwala je obejrzeć bez wizyty.

Widoczność lokalna i opinie

Dla gabinetu w konkretnej dzielnicy lokalne SEO i wizytówka Google są ważnym źródłem zapisów. Frazy typu „stomatolog” plus dzielnica albo „fizjoterapeuta” plus miasto mają mniejszą konkurencję niż zapytania ogólnokrajowe i częściej kończą się wizytą.

Opinie pacjentów zbieramy zgodnie z zasadami, bez wymuszania i nagradzania. Pomaga systematyczna prośba po wizycie.

Najczęstsze błędy

Brak informacji o cenach. Gabinet obawia się porównywania, a w efekcie traci pacjentów, którzy nie zadzwonili. Lepiej wyjaśnić, od czego zależy koszt zabiegu, niż nie pisać o nim wcale.

Drugi błąd to opisy zabiegów pisane językiem medycznym. Pacjent nie szuka nazwy procedury, tylko opisu problemu, który ma. Treść powinna zaczynać się od objawu, a terminologię wyjaśniać dalej.

Trzeci to obietnice efektu w kampaniach. To najszybsza droga do odrzucenia reklamy albo blokady konta, a przy usługach medycznych także do problemów formalnych.

Jak wygląda współpraca

Zaczynamy od listy usług i cen, bo na nich opiera się cały serwis. Równolegle ustalamy, co można komunikować, a czego nie, żeby uniknąć poprawek na późniejszym etapie.

Potem przygotowujemy profile lekarzy, materiał zdjęciowy i integrację z rejestracją online. Dopiero na końcu zajmujemy się kampaniami, gdy strona jest gotowa przyjąć ruch.

Treści rozbudowujemy etapami: najpierw najczęstsze zabiegi, potem rzadsze. Przy pisaniu wszystkiego naraz trudno zdążyć z merytoryczną weryfikacją tekstów.

Jak mierzymy efekt

Liczymy zapisy online i telefony, osobno dla ruchu z map i z wyszukiwarki. Do tego liczbę wyświetleń najważniejszych podstron zabiegowych, bo to one prowadzą do rejestracji.

Sprawdzamy też, jak rośnie liczba opinii. W medycynie to wskaźnik, który przekłada się na zapisy najbardziej bezpośrednio.

  • Ceny zabiegów i opisy pisane pod pytania pacjentów
  • Integracja z systemem rezerwacji wizyt online
  • Profile lekarzy budujące zaufanie przed pierwszą wizytą
  • Wirtualny spacer po gabinecie
  • Treści i kampanie zgodne z zasadami reklamy usług medycznych
  • Lokalne SEO i prowadzenie wizytówki Google

Usługi dla firm i doradztwo

Biura rachunkowe, kancelarie, firmy sprzątające i doradcze sprzedają kompetencje, a nie produkt z półki. Strona ma to pokazać od razu: konkretny zakres usług, przykłady realizacji, ludzie, którzy za tym stoją, i jasna ścieżka do kontaktu.

Największym błędem w tej branży jest pisanie o sobie zamiast o kliencie. Ogólne zdanie o rozwijającej się firmie niewiele mówi klientowi. Zdanie „prowadzimy księgowość spółek z o.o. i rozliczamy kierowców w transporcie międzynarodowym” od razu wskazuje, dla kogo jest oferta.

Treści pod pytania przed wyborem wykonawcy

Piszemy treści odpowiadające na pytania zadawane przed wyborem wykonawcy: od czego zależy koszt, jak wygląda współpraca, co jest po stronie klienta, jak szybko można zacząć, co się dzieje, jeśli chcemy zrezygnować.

Takie podstrony są często odwiedzane, a wielu konkurentów ich nie ma. Firma, która wprost wyjaśnia, od czego zależy cena, dostaje zapytania od osób już zdecydowanych.

Dokładamy też opisy procesu współpracy krok po kroku. W usługach niematerialnych klient kupuje przewidywalność, a harmonogram i jasny podział obowiązków zmniejszają obawy przed podpisaniem umowy.

Wiele lokalizacji, jeden panel

Jeśli obsługujecie wiele miast, budujemy strukturę stron lokalnych zarządzaną z jednego panelu. Każde miasto dostaje własną treść i dane kontaktowe, a zmiana w szablonie pojawia się od razu na wszystkich stronach.

Te strony nie mogą być kopią z podmienioną nazwą miasta. Google traktuje takie zestawy jako treść niskiej jakości. Piszemy więc dla każdej lokalizacji akapit o specyfice rynku, przykładach klientów albo zakresie dojazdów.

Zapytania, które nie giną

Formularze zapytań spinamy z pocztą i systemem ofertowania, żeby zgłoszenia nie ginęły w skrzynce. Przy większym ruchu dokładamy prostą kolejkę: kto odpowiada, w jakim czasie i co się dzieje z tematem, który został bez opiekuna.

Mierzymy też, ile zapytań kończy się umową. Bez tego trudno ocenić kampanię, bo sama liczba zgłoszeń niewiele mówi, gdy duża część nie pasuje do oferty.

Reklama na frazy o wysokiej intencji

Kampanie prowadzimy na frazy o wysokiej intencji zakupowej: nazwa usługi plus miasto, nazwa usługi plus „cena”, nazwa usługi plus branża klienta. Kliknięcie kosztuje tu więcej, ale w przeliczeniu na podpisaną umowę taki ruch zwykle wychodzi taniej.

Równolegle wykluczamy zapytania informacyjne i rekrutacyjne, które w usługach B2B potrafią pochłonąć dużą część budżetu, nie dając zapytań ofertowych.

Najczęstsze błędy

Strona o firmie zamiast o kliencie. Historia założenia i misja mało interesują klienta. Chce wiedzieć, czy rozwiążecie jego problem i od czego zależy koszt.

Drugi błąd to unikanie tematu kosztów. Klient chce wiedzieć, od czego zależy cena, i jeśli nie znajdzie tego u Was, zapyta konkurencję.

Trzeci to strony lokalne będące kopią z podmienioną nazwą miasta. Zamiast wzrostu widoczności mogą przynieść jej spadek.

Jak wygląda współpraca

Zaczynamy od rozmowy o tym, kogo chcecie obsługiwać, a kogo nie. To ustawia całą komunikację i pozwala odsiać zapytania, które i tak byłyby odrzucone.

Potem powstaje struktura usług i treści odpowiadające na pytania sprzed decyzji. Ten etap wymaga Waszego udziału: wiedzę o branży macie Wy, a my ją porządkujemy i zapisujemy.

Na końcu podłączamy formularze, pomiar i kampanie. Bez pomiaru nie da się ocenić, czy zmiany działają.

Jak mierzymy efekt

Liczymy zapytania i oceniamy ich jakość. Ustalamy z Wami, co jest wartościowym zgłoszeniem, i dopiero na tej podstawie optymalizujemy kampanie.

Patrzymy też na widoczność w wyszukiwarce dla fraz o wysokiej intencji. Wzrost pozycji na pytania sprzed decyzji przekłada się na zapytania z kilkutygodniowym opóźnieniem.

  • Strony usługowe z realnym opisem zakresu i procesu współpracy
  • Odpowiedzi na pytania zadawane przed wyborem wykonawcy
  • Struktura stron lokalnych dla wielu miast bez duplikowania treści
  • Formularze zapytań spięte z pocztą i systemem ofertowania
  • Pomiar liczby zapytań i ich jakości, nie samych kliknięć
  • Kampanie na frazy o wysokiej intencji zakupowej

Transport, spedycja i logistyka

W transporcie liczą się dwie rzeczy: szybka wycena i wiarygodność przewoźnika. Klient, który szuka firmy do konkretnej trasy, porównuje kilka ofert w krótkim czasie. Zlecenie dostaje zwykle ten, kto odpowie pierwszy i pokaże, że ma czym oraz z kim jechać.

Dlatego strona firmy transportowej ma przede wszystkim zbierać kompletne zapytania. Im mniej dopytywania po pierwszym kontakcie, tym krótszy czas do oferty i większa szansa na zlecenie.

Formularz, który zbiera komplet danych

Budujemy formularze zapytania o trasę, które zbierają od razu wszystko, co potrzebne: relację, rodzaj ładunku, wagę, wymiary, wymagania (chłodnia, ADR, winda) i termin. Handlowiec dostaje gotowe zestawienie zamiast trzech maili z dopytywaniem.

Do tego kalkulator wstępnej wyceny, który odsiewa zapytania niedopasowane do Waszej floty, zanim zajmą czas. Klient szukający transportu ponadgabarytowego nie powinien trafiać do firmy jeżdżącej wyłącznie busami, i odwrotnie.

Flota i uprawnienia jako argument

Sekcja floty, licencji i ubezpieczeń przekonuje w tej branży bardziej niż hasła marketingowe. Pokazujemy prawdziwe pojazdy, dopuszczalne ładowności, wyposażenie i uprawnienia, bo o nie klient pyta przed zleceniem.

Dla spedycji ważne są też certyfikaty i przynależność do giełd transportowych. Przed wysłaniem cennego towaru klient sprawdza wiarygodność przewoźnika, więc im więcej twardych informacji, tym szybciej zapada decyzja.

Panele dla stałych klientów

Firmom obsługującym powtarzalne trasy budujemy panele dla stałych klientów: status zleceń, historia, dokumenty przewozowe do pobrania i możliwość zgłoszenia kolejnego transportu w dwóch kliknięciach.

Panel integrujemy z systemem zleceń, żeby dane nie były wpisywane dwa razy. To zwykle największa oszczędność czasu w całym projekcie, zarówno po Waszej stronie, jak i po stronie klienta.

SEO na relacje i typy ładunków

Pozycjonowanie prowadzimy na relacje i typy ładunków, a nie na samo słowo „transport”. Zapytania w rodzaju „transport ponadgabarytowy z Lublina do Niemiec” są rzadsze, ale znacznie częściej kończą się zleceniem.

Dla każdej ważnej relacji i specjalizacji tworzymy osobną stronę z konkretną treścią: czasy przejazdu, wymagania formalne, typowe ładunki. Tak wąskie frazy rzadko są celem kampanii konkurencji, więc łatwiej na nie zdobyć ruch z wyszukiwarki.

Najczęstsze błędy

Formularz z trzema polami. Klient wpisuje „transport z Lublina do Berlina”, a handlowiec i tak musi dopytać o wszystko. Każde dopytanie opóźnia ofertę i daje czas konkurencji.

Drugi błąd to brak informacji o specjalizacji. Firma jeżdżąca chłodniami dostaje zapytania o przeprowadzki, bo strona mówi tylko „transport krajowy i międzynarodowy”.

Trzeci to brak dowodów wiarygodności. Bez licencji, ubezpieczenia i zdjęć floty klient wysyłający cenny towar wybierze firmę, która to pokazuje.

Jak wygląda współpraca

Zaczynamy od zdefiniowania, jakie zlecenia chcecie przyjmować, i budujemy formularz, który je odsiewa. Dzięki temu handlowcy tracą mniej czasu.

Potem tworzymy strony dla najważniejszych relacji i typów ładunków, bo na nich opiera się widoczność w wyszukiwarce w tej branży.

Dla firm z powtarzalnymi klientami budujemy panel zleceń i spinamy go z systemem, żeby dane nie były wprowadzane dwa razy.

Jak mierzymy efekt

Mierzymy liczbę kompletnych zapytań i czas do wysłania oferty. W transporcie krótszy czas odpowiedzi wyraźnie wpływa na sprzedaż.

Sprawdzamy też, jaki procent zapytań pasuje do floty. Rosnący udział trafionych zgłoszeń oznacza, że formularz i treści działają.

  • Formularz zapytania o trasę z kompletem danych ładunku
  • Kalkulator wstępnej wyceny odsiewający niedopasowane zapytania
  • Prezentacja floty, licencji i ubezpieczeń
  • Panele dla stałych klientów spięte z systemem zleceń
  • Osobne strony dla najważniejszych relacji i specjalizacji
  • Pozycjonowanie na typy ładunków zamiast fraz ogólnych

Szkoły, kursy i ośrodki szkoleniowe

Szkoły językowe, ośrodki szkoleniowe i trenerzy sprzedają terminy. Strona musi więc pokazywać aktualny harmonogram, liczbę wolnych miejsc i cenę, a zapis powinien kończyć się płatnością, a nie mailem z prośbą o kontakt. Każdy dodatkowy krok między decyzją a zapisem zniechęca część uczestników.

To także branża o silnej sezonowości. Wrzesień i styczeń decydują o wyniku całego roku, więc strona i kampanie powinny być gotowe przed startem naboru.

Katalog kursów z zapisami online

Budujemy katalogi kursów z terminami, poziomami, liczbą wolnych miejsc i ceną. System sam pilnuje limitu, wysyła potwierdzenie i przypomnienie przed startem, a Wy widzicie listę uczestników w panelu zamiast w arkuszu.

Płatności online skracają ścieżkę zapisu. Uczestnik, który zapłacił zaliczkę, częściej przychodzi na zajęcia niż ten, który tylko zadeklarował udział, a Wy planujecie grupy na podstawie rzeczywistych zapisów.

Szkolenia dofinansowane

Dla szkoleń dofinansowanych przygotowujemy osobne ścieżki z opisem procedury, listą dokumentów i formularzem zgłoszenia. Taka podstrona bywa jedną z najczęściej odwiedzanych, bo procedura zniechęca często bardziej niż cena.

Im prościej opiszecie kroki i im więcej dokumentów udostępnicie do pobrania, tym mniej telefonów z tymi samymi pytaniami i tym więcej zgłoszeń dochodzi do końca.

Treści pod zapytania kursantów

Treści piszemy pod frazy „kurs + miasto” oraz „szkolenie + branża”, bo tak ludzie szukają szkoleń. Ogólna strona o szkoleniach przegrywa w wyszukiwarce ze stroną o konkretnym kursie w konkretnym mieście.

Dokładamy artykuły odpowiadające na pytania poprzedzające decyzję: jak wybrać poziom, ile trwa nauka do konkretnego egzaminu, czy certyfikat jest honorowany. Ci czytelnicy wracają na stronę, gdy przychodzi czas zapisów.

Opinie i wyniki uczestników

W edukacji dowodem skuteczności są wyniki uczestników i ich opinie. Zbieramy je systematycznie po zakończeniu kursu i publikujemy razem z informacją, jakiego szkolenia dotyczą, bo anonimowa pochwała bez kontekstu słabo przekonuje.

Dla firm szkolących pracowników przygotowujemy osobną ścieżkę B2B z ofertą szkoleń zamkniętych, bo firma decyduje inaczej niż osoba prywatna.

Najczęstsze błędy

Harmonogram w PDF-ie aktualizowany raz na kwartał. Kandydat nie wie, czy termin jest jeszcze aktualny, więc pisze maila i czeka, a w międzyczasie zapisuje się gdzie indziej.

Drugi błąd to zapis kończący się formularzem kontaktowym zamiast płatności online, która domyka sprawę od razu.

Trzeci to brak informacji o poziomach i wymaganiach wstępnych. Uczestnik zapisany na zły poziom rezygnuje po dwóch zajęciach, a Wy tracicie miejsce w grupie.

Jak wygląda współpraca

Zaczynamy od katalogu kursów: poziomy, terminy, ceny, limity miejsc. Na nim opiera się cała reszta, łącznie z kampaniami.

Potem podłączamy zapisy i płatności oraz automatyczne wiadomości: potwierdzenie, przypomnienie, informacja o zmianie terminu.

Przed naborem robimy przegląd treści i kampanii, żeby wrzesień i styczeń zastały stronę gotową, a nie w trakcie poprawek.

Jak mierzymy efekt

Liczymy zapisy zakończone płatnością, osobno dla każdego kursu. To pokazuje, które szkolenia warto promować, a które wymagają zmiany terminu albo ceny.

Patrzymy też na liczbę rezygnacji i nieobecności. Po wprowadzeniu przypomnień ich spadek zwykle widać szybko i łatwo go policzyć.

  • Katalog kursów z terminami, poziomami i liczbą wolnych miejsc
  • Zapisy online z płatnością i automatycznym potwierdzeniem
  • Ścieżki dla szkoleń dofinansowanych z kompletem dokumentów
  • Panel z listą uczestników zamiast arkusza kalkulacyjnego
  • Treści pod frazy „kurs + miasto” i „szkolenie + branża”
  • Osobna ścieżka B2B dla szkoleń zamkniętych

Wycena

Bezpłatna wycena w kilku pytaniach

Kilka pytań zamiast formularza z jednym polem „opisz projekt”. Odpowiedzi trafiają prosto do nas, a bezpłatną wycenę przygotowujemy w 24 godziny.

Jak pracujemy

Pięć kroków współpracy

Od pierwszej rozmowy, przez projekt i wdrożenie, do opieki po uruchomieniu.

  1. Analiza

    Poznajemy cele Twojej firmy. Sprawdzamy, co dziś działa, gdzie tracisz klientów i z kim konkurujesz w wyszukiwarce. Listę wniosków dostajesz także wtedy, gdy nie podejmiemy dalszej współpracy.

  2. Projekt

    Przygotowujemy strukturę serwisu, makiety najważniejszych ekranów i harmonogram z datami. Projekt akceptujesz, zanim zaczniemy pisać kod.

  3. Wdrożenie

    Postęp prac widzisz na bieżąco pod osobnym adresem testowym, więc przed odbiorem wiesz, co dostaniesz.

  4. Optymalizacja

    Testujemy szybkość ładowania, ścieżkę zakupową, widoczność w Google i pomiar konwersji, a potem poprawiamy to, co wypada najsłabiej.

  5. Wsparcie

    Po wdrożeniu zajmujemy się aktualizacjami, kopiami zapasowymi i monitoringiem dostępności. Pomoc awaryjna działa całą dobę.

Blog

Najnowsze wpisy

Wszystkie wpisy

Technologie

Na czym pracujemy

Systemy, w których wdrażamy i utrzymujemy projekty klientów: sklepy, strony, bazy danych i konta reklamowe.

Najczęstsze pytania

Pytania od klientów

Osiem rzeczy, o które klienci pytają nas najczęściej przy pierwszej rozmowie. Kliknij pytanie, żeby zobaczyć odpowiedź.

Każdą stronę wyceniamy indywidualnie po krótkiej rozmowie. Koszt zależy od liczby podstron i integracji, od tego, czy projekt graficzny powstaje od zera, oraz od ilości treści do napisania. Wycena jest bezpłatna i dostajesz ją w 24 godziny.

Typową stronę firmową zamykamy w 3–6 tygodni. Termin sklepu zależy od liczby produktów i integracji, dlatego podajemy go razem z wyceną. Najwięcej zależy od tempa dostarczania treści i akceptacji, więc ustalamy je w harmonogramie. Termin zapisujemy w umowie, a o każdym możliwym przesunięciu mówimy z wyprzedzeniem.

Tak, SEO to jedna z naszych głównych usług. Zaczynamy od audytu, potem dopasowujemy treści do zapytań klientów, poprawiamy technikę serwisu i zdobywamy linki. W raportach pokazujemy pozycje, ruch i liczbę zapytań. Pracujemy z firmami z Lublina i całej Polski.

Tak. Łączymy sklepy WooCommerce, Shoper i PrestaShop z systemami magazynowymi (Insert, WAPRO, Insoft) oraz platformami sprzedażowymi. Stany, ceny i zamówienia synchronizują się same, więc nie trzeba ich ręcznie przepisywać między systemami.

To interaktywna panorama 360° Twoich wnętrz, którą można obejrzeć na stronie i opublikować w wizytówce Google. Sprawdza się w hotelach, restauracjach, salach weselnych i salonach sprzedaży, bo klient może obejrzeć miejsce przed wizytą.

Możemy dalej opiekować się stroną: aktualizacje, kopie zapasowe, monitoring dostępności i pomoc przy poważnych awariach o każdej porze. Zakres i koszt ustalamy indywidualnie, od podstawowej opieki technicznej po pełny outsourcing IT.

Tak, bez przerwy w działaniu strony. Najpierw uruchamiamy kopię na nowym serwerze i ją testujemy, a dopiero potem przełączamy domenę. Pocztę przenosimy razem z archiwum wiadomości.

Nie. Biuro mamy w Lublinie, a na miejscu pracujemy z firmami z województwa lubelskiego i z Warszawy. Z firmami z reszty Polski współpracujemy zdalnie, od briefu po odbiór, a konsultacje prowadzimy przez Google Meet, Zoom albo Teams.

Wszystkie miasta i usługi (858 stron) →
Bezpłatna wycena