woj. lubelskie
Audyt strony WordPress
w Świdniku
Audyt strony na WordPressie dla firm ze Świdnika to jednorazowy przegląd jednej instalacji. Sprawdzamy bezpieczeństwo, wersje rdzenia, motywu i dodatków, listę kont, kopie zapasowe wraz z próbą ich odtworzenia, wydajność, bazę danych oraz ustawienia serwera. Dostajesz listę problemów ułożoną według wagi, z planem naprawy. Standardowa strona zajmuje nam zwykle 3–5 dni roboczych, a bezpłatną wycenę dostajesz w 24 godziny.
Dla firm
Audyt WordPressa w Świdniku dla firm: przegląd stanu jednej instalacji
Przedmiotem audytu jest stan jednej instalacji w jednym dniu: rdzeń WordPressa, motyw, wtyczki, konta, kopie zapasowe, baza danych i serwer, na którym to wszystko stoi.
Instalacja WordPressa nie jest jednym programem. Składa się z rdzenia, motywu oraz zestawu wtyczek, z których każda ma innego autora i własny rytm wydań. Dochodzi do tego baza danych z treścią i ustawieniami oraz biblioteka plików wysyłanych przez lata z panelu. Liczba tych elementów decyduje, ile jest do przeczytania, i z tego samego rachunku bierze się później objętość archiwum z kopią.
Audytujemy także strony postawione na innych systemach, a sklepy mają u nas osobne przeglądy: oddzielnie opisujemy audyt sklepu internetowego, oddzielnie audyty sklepów na PrestaShopie. Audyt strony internetowej na WordPressie dotyczy tutaj witryny firmowej. Niżej dwie sprawy: jak wygląda rynek Świdnika od strony firmowych witryn oraz co oznacza wtyczka, która przestała dostawać poprawki.
Rynek Świdnika i firmowe strony na WordPressie
Profil świdnickiej gospodarki wyznaczają zakład lotniczy produkujący śmigłowce oraz Port Lotniczy Lublin, który działa na terenie miasta. Wokół lotniska wyrósł popyt na usługi okołolotniskowe: parkingi, wynajem, transport i noclegi. Obok nich na miejscowym rynku pracują usługi dla mieszkańców, handel z gastronomią oraz budownictwo, które bierze zlecenia z miasta i sąsiednich gmin. Przemysł lotniczy razem z kooperantami ma z kolei klienta technicznego, często zagranicznego.
Każda z tych firm może mieć witrynę na WordPressie, bo system nie rozróżnia branż. Powody zamówienia pojedynczego przeglądu bywają różne: zmiana wykonawcy, przejęcie strony razem z firmą, odejście osoby, która instalację prowadziła, albo jedna zauważona usterka, po której chcesz poznać stan całości. Bieżącą obsługę komputerów i sieci w firmie opisuje obsługa informatyczna firm w Świdniku.
Bezpieczeństwo WordPressa w Świdniku: wtyczka bez poprawek autora
W publicznym katalogu wtyczek przy każdej pozycji stoi data ostatniego wydania oraz informacja, z którym wydaniem WordPressa autor ją sprawdzał. Zdarza się, że autor przestaje rozwijać dodatek: wpis zostaje w katalogu, data się nie przesuwa, a kolejne poprawki już nie powstają. Osobna sytuacja to wtyczka wycofana z katalogu. Od tego dnia nie da się jej stamtąd pobrać, a witryny, które ją mają, pracują na kodzie sprzed wycofania.
Poprawka bezpieczeństwa powstaje po stronie autora i dociera do użytkowników kanałem aktualizacji, więc przy dodatku porzuconym albo wycofanym aktualizacje przestają przychodzić. Audyt bezpieczeństwa strony internetowej obejmuje więc dwie rzeczy: numer wersji dodatku oraz informację, czy ktoś nadal pracuje nad tym kodem. Podobnie wygląda to przy rozwiązaniach płatnych: bez ważnej licencji instalacja przestaje dostawać poprawki, choć wtyczka wciąż się uruchamia.
Zakres
Co obejmuje audyt strony WordPress: osiem obszarów przeglądu
Przegląd obejmuje osiem obszarów instalacji, od wersji rdzenia po ustawienia serwera. Siedem z nich rozwijamy niżej. Ósmy, podstawy SEO, zostaje przy samym wyliczeniu, bo ten temat ma u nas osobny przegląd.
- Aktualność rdzenia, motywu i wtyczek
- Nadmiar wtyczek i powtórzone funkcje
- Kto ma konto i co może zmienić
- Obce pliki i wstrzyknięty kod
- Kopie zapasowe i ich przydatność
- Czas ładowania, obrazy i zapytania do bazy
- Podstawy SEO: indeksacja, tytuły, mapa strony, przekierowania
- Szyfrowanie połączenia i ustawienia konta
Audyt polega na odczycie: nie wprowadzamy zmian bez zgody klienta. Usunięcie infekcji wyceniamy osobno, bo czyszczenie plików należy już do naprawy. Dokumenty i dostępność sprawdzamy technicznie, bez oceny prawnej, i wskazujemy miejsca do konsultacji z prawnikiem.
Indeksację, mapę witryny i widoczność w wyszukiwarce opisuje audyt SEO w Świdniku.
Zgodność wersji: rdzeń, motyw i wtyczki wobec znanych podatności
Spis wersji obejmuje rdzeń, motyw i każdy dodatek, a obok nich znane podatności przypisane do tych wydań.
Zgodność dodatku z instalacją widać jeszcze przed aktualizacją. Opis wtyczki w publicznym katalogu podaje najniższe wydanie WordPressa, na którym dodatek działa (Requires at least), oraz najwyższe, z którym autor przeprowadził test (Tested up to). Bywa podana także wymagana wersja PHP (Requires PHP), choć to pole jest opcjonalne i część autorów je pomija. Starsza wartość w polu Tested up to znaczy tylko tyle, że autor nie odnotował testu z nowszym wydaniem. Motyw deklaruje swoje wymagania podobnie, w nagłówku arkusza stylów.
Wtyczki nieaktywne, dublujące się i bez ważnej licencji
Lista dodatków przechodzi przez pięć filtrów:
- wtyczki bez aktualizacji od ponad roku
- funkcje dublujące się między wtyczkami
- wtyczki nieaktywne, ale nadal obecne w plikach
- rozwiązania premium bez ważnej licencji, czyli bez poprawek bezpieczeństwa
- wtyczki ładujące skrypty na podstronach, na których nie są używane
Po wyłączeniu wtyczki jej kod przestaje się wykonywać, ale same pliki zostają w instalacji. Odinstalowanie zabiera pliki, za to wpisy z ustawieniami oraz tabele założone przez ten dodatek zwykle zostają w bazie danych. Sprzątają je albo własna procedura czyszczenia wtyczki, uruchamiana przy odinstalowaniu, albo ręczna zmiana w bazie. Dlatego lista widoczna w panelu bywa krótsza od tego, co faktycznie leży w plikach i w bazie.
Lista kont w panelu, poziom uprawnień i siła haseł
Konta w panelu sprawdzamy pod trzema kątami: kto je ma, jakie ma uprawnienia i jak mocne jest hasło.
WordPress rozdziela uprawnienia przez role użytkowników. Administrator instaluje i usuwa wtyczki, podmienia motyw i sięga do plików; redaktor zarządza treścią całej witryny; autor publikuje własne wpisy; współpracownik przygotowuje je bez prawa publikacji; subskrybent widzi wyłącznie własny profil. Z tego podziału wynika prosty odczyt: liczba kont z rolą administratora pokazuje, ile osób może zmienić kod strony. Osobno patrzymy na konta, z których od dawna się nie korzysta. Hasło jest przy tym jednym składnikiem logowania, a uwierzytelnianie dwuskładnikowe w WordPressie dokłada drugi, zwykle kod generowany w aplikacji.
Ślady włamania, prawa zapisu i pliki dołożone do instalacji
W tej części szukamy śladów włamania: plików, które do instalacji nie należą, zawartości katalogu mu-plugins oraz kodu wstrzykniętego w pliki i wpisy. Aktywne włamanie zgłaszamy telefonicznie od razu po wykryciu, a dalej obowiązuje ustalona kolejność działań:
- kopia stanu obecnego do analizy
- odcięcie dostępu
- czyszczenie
- ustalenie drogi wejścia
- zmiana haseł i kluczy
- przegląd kont administratorów
- monitoring zmian plików
Kod z katalogu mu-plugins uruchamia się przy każdym żądaniu, a jego pliki widać na ekranie wtyczek, w zakładce wtyczek obowiązkowych. Z panelu nie da się ich włączyć ani wyłączyć, więc dołożony tam plik pracuje dalej, nawet gdy zwykłe dodatki zostaną wyłączone.
Osobno czytamy uprawnienia na serwerze. Każdy plik i katalog ma ustawione prawa odczytu, zapisu i uruchomienia, oddzielnie dla właściciela konta i dla procesu obsługującego witrynę. Katalog wysyłanych plików musi mieć prawo zapisu, bo trafiają do niego obrazy i dokumenty wgrywane z panelu, przez co bywa pierwszym miejscem, w którym ląduje plik dołożony z zewnątrz.
Gdzie leżą kopie zapasowe i czy da się je odtworzyć
Trzy pytania o kopie zapasowe: czy w ogóle istnieją, gdzie są zapisywane i czy odtworzenie z nich działa. Na trzecie odpowiadamy próbą, czyli odtworzeniem kopii na osobnym środowisku, i liczymy przy tym czas potrzebny na powrót do pracy. Archiwum złożone na tym samym serwerze co witryna zostaje bez ochrony przy awarii dysku oraz przy zaszyfrowaniu danych.
Kopia zapasowa WordPressa ma dwie części: pliki i bazę danych. Przywrócenie działa wtedy, gdy obie pochodzą z tego samego momentu, bo baza odwołuje się do plików, a pliki do wpisów w bazie. Liczy się też miejsce przechowywania: archiwum zapisane przez dodatek działający wewnątrz instalacji trafia tam, dokąd sięga samo konto hostingowe. Sam powrót do pracy jest osobną czynnością, złożoną z pobrania archiwum, wgrania plików, importu bazy i sprawdzenia podstron.
Kopie danych ze stanowisk i serwerów w firmie to inny temat: kopie zapasowe w firmie.
Szybkość działania strony oraz zawartość bazy danych
Wydajność mierzymy na trzech odcinkach: zapytania kierowane do bazy, waga obrazów oraz pamięć podręczna. Wskazujemy przy tym wagę poszczególnych elementów strony i ten z nich, którego poprawa da największy zysk. Wolny WordPress bierze się zwykle z obrazów wstawionych w pełnym rozmiarze, z dodatków wczytujących swoje skrypty wszędzie oraz z braku cache po stronie serwera. Przyspieszenie strony WordPress rzadko wymaga przy tym przebudowy układu.
Baza rośnie też przy witrynie, która rzadko się zmienia. Kolejne zapisy wpisu odkładają jego rewizje, usunięte strony czekają w koszu, a odrzucone komentarze zostają w bazie z etykietą spamu. Dochodzą do tego dane pomocnicze z krótkim terminem ważności, zwane transientami, oraz tabele po dodatkach, których w instalacji już nie ma. Czyszczenie bazy danych WordPressa polega na usuwaniu tych pozycji; treść witryny zostaje na swoim miejscu.
W tej samej bazie siedzi harmonogram zadań cyklicznych. WordPress nie ma własnego zegara: zadanie zaplanowane na określoną godzinę uruchamia dopiero wejście odwiedzającego. Przy witrynie z małym ruchem zaległe pozycje czekają więc na pierwsze wejście po wyznaczonej porze i wykonują się jedna po drugiej.
Certyfikat SSL, ustawienia serwera, dostępność i dokumenty
Na końcu zostaje certyfikat SSL razem z ustawieniami konta. Zanim powiemy cokolwiek o szybkości, odczytujemy czas odpowiedzi, wersję PHP, pamięć podręczną po stronie serwera i limity konta, a liczby z tych pomiarów wchodzą do raportu. Jeśli źródłem problemu jest samo konto, możemy zaproponować własny hosting w Świdniku, choć raport działa niezależnie od tego, u kogo witryna stoi. Komunikat o tym, że certyfikat SSL wygasł, dotyczy ważności samego certyfikatu.
Wersja PHP jest ustawieniem konta hostingowego, nie częścią WordPressa. Przełączenie jej na nowszą nie zmienia ani jednej linii kodu witryny: ten sam kod wykonuje inny interpreter, który część dawnych wywołań zdążył już usunąć. Dlatego błąd potrafi wyjść dopiero na podstronie, która to wywołanie uruchamia, a najbardziej narażone są motywy i dodatki z dawno zakończonym rozwojem. Aktualizacja PHP w WordPressie zaczyna się więc od odczytania wymagań podanych przez autorów.
Przy okazji odnotowujemy podstawy dostępności: etykietę powiązaną z polem formularza, kontrast tekstu i obsługę klawiaturą. Sprawdzamy też obecność polityki prywatności na stronie internetowej, polityki cookies oraz banera zgód spiętego z pomiarem. To nie jest audyt prawny, więc wskazujemy miejsca do konsultacji z prawnikiem.
Koszt
Od czego zależy koszt audytu WordPressa w Świdniku
Na wycenę składają się trzy rzeczy: wielkość instalacji, liczba wtyczek oraz to, czy w zakresie znajdzie się próbne odtworzenie większej kopii. Usunięcie infekcji liczymy oddzielnie.
Wielkość instalacji to suma kilku pozycji: podstron, zainstalowanych motywów i dodatków, bazy danych oraz biblioteki plików zbieranej przez lata. Ten sam rachunek wyznacza potem objętość archiwum, bo kopia zabiera dokładnie to, co w instalacji leży.
Do tych samych wielkości sprowadza się pytanie o cenę audytu WordPressa i o cenę audytu strony internetowej. Dlatego koszt audytu strony WordPress w Świdniku podajemy dopiero po ich odczytaniu. Niżej dwie sprawy: skąd bierze się bezpłatna wycena i które prace rozliczamy oddzielnie.
Cena audytu WordPressa w Świdniku: bezpłatna wycena przed startem
Za wycenę nic nie płacisz. Wyślij adres witryny, a w ciągu 24 godzin wróci do Ciebie zakres przeglądu razem z terminem realizacji. Pierwsza rozmowa również nic nie kosztuje i do niczego nie zobowiązuje. Zakres zamykamy przed startem, bo od wielkości instalacji zależy, ile pozycji trzeba przejść.
Co po audycie trafia do osobnej wyceny
Czyszczenie po włamaniu rozliczamy oddzielnie, bo naprawa zmienia pliki, a przegląd tylko je opisuje. Osobno traktujemy również odtworzenie dużego archiwum: pobranie, wgranie i import bazy zajmują tyle czasu, ile wynika z jego objętości. Raport zostaje u Ciebie.
- wielkość instalacji i liczba podstron
- liczba wtyczek i motywów
- rozmiar bazy oraz biblioteki plików
- próbne odtworzenie większej kopii
- usunięcie infekcji w osobnej wycenie
Wybór
Sam audyt bezpieczeństwa WordPressa czy przegląd całej instalacji?
Wybór zależy od tego, które obszary mają wejść do przeglądu: bezpieczeństwo, wersje i wtyczki, kopie zapasowe, wydajność, baza danych czy konfiguracja serwera.
Część tych pytań rozstrzyga się bez żadnych dostępów, część dopiero w panelu, a część poza samym WordPressem, na koncie hostingowym.
Niżej trzy porównania: automatyczny raport z narzędzia online obok odczytu z panelu, skan bezpieczeństwa obok przeglądu plików i wydajności, a na końcu granica między jednorazową diagnozą a stałą opieką.
Automatyczny raport z narzędzia online a odczyt z panelu
Z zewnątrz, bez logowania do czegokolwiek, czyta się to, co witryna wystawia publicznie: odpowiedź serwera i jej czas, ważność certyfikatu, adresy plików wczytywanych przy otwarciu strony oraz te numery wersji, które elementy strony podają same.
Niewidoczne pozostaje natomiast wszystko, czego witryna nie wysyła: spis kont wraz z przypisanymi rolami, pełna lista wtyczek razem z wyłączonymi, zawartość katalogu mu-plugins, miejsce przechowywania kopii, wersja PHP ustawiona na koncie oraz limity i dzienniki serwera.
Z tego powodu przegląd zaczyna się od przekazania dostępów. Audyt strony internetowej online kończy się na pierwszej z tych dwóch list i dalej nie sięga.
Skan bezpieczeństwa a przegląd plików, obrazów i wydajności
Skan bezpieczeństwa szuka zmian w kodzie i wpisów, które do instalacji nie należą. Przegląd wydajności zajmuje się czym innym: tym, ile witryna waży i skąd ta waga się bierze.
Dobrze widać to po katalogu wysyłanych plików. Przy każdym wgranym obrazie WordPress tworzy jego pomniejszone wersje w rozmiarach zdefiniowanych wtedy w instalacji, a motywy i wtyczki potrafią dołożyć do tej listy własne rozmiary. Jedno zdjęcie z aparatu zostaje więc na dysku w kilku kopiach. Po latach dochodzą do tego obrazy z usuniętych wpisów, pliki wgrane do podglądu i dokumenty, do których nie prowadzi już żadna podstrona. Katalog rośnie, mimo że treść witryny stoi w miejscu, a jego objętość przekłada się na rozmiar kopii i na czas jej odtworzenia. Optymalizacja obrazów w WordPressie zaczyna się właśnie od takiego spisu.
Jednorazowa diagnoza czy stała opieka nad WordPressem
Przegląd jest pracą jednorazową i zamyka się raportem. Dokument zostaje u Ciebie, a dalsza droga jest Twoim wyborem: własna obsługa albo stała opieka nad WordPressem w Świdniku. Jedno nie wymusza drugiego.
Sam przegląd zalecamy powtarzać raz w roku przy witrynie, która rzadko się zmienia, oraz po każdej większej przebudowie. Między kolejnymi audytami wystarcza monitoring aktualizacji i kopii. Granica biegnie w tym miejscu: przegląd opisuje stan instalacji w dniu odczytu, a utrzymywanie tego stanu z tygodnia na tydzień jest już osobną, ciągłą pracą.
Wykonawca
Jak wybrać wykonawcę audytu strony na WordPressie
Zanim zlecisz przegląd, dobrze jest znać odpowiedź na trzy pytania: czego wykonawca potrzebuje, żeby zacząć, jak daleko sięga sam odczyt oraz czy opis stanu i naprawa są rozliczane osobno. Te same pytania zadaje się każdemu wykonawcy, nam również. Niżej dwie sprawy: kto prowadzi przegląd i na jakich dostępach, a potem lista ustaleń przed podpisaniem umowy.
Kto prowadzi audyt i jakie dostępy są do tego potrzebne
Obsługujemy firmy z województwa lubelskiego i z Warszawy, a zdalnie także z pozostałych regionów kraju. Świdnik leży w województwie lubelskim, więc spotkanie na miejscu jest możliwe; biuro mamy w Lublinie i termin umawiamy wcześniej.
Jedna witryna firmowa wisi na trzech osobnych dostępach, które rzadko bywają w tych samych rękach. Pierwszy to konto w panelu WordPressa, czyli treść, wtyczki i użytkownicy. Drugi to konto hostingowe, w którym leżą pliki, baza danych i ustawienia serwera. Trzeci to panel domeny, rozstrzygający wyłącznie o tym, dokąd prowadzi adres. Audyt strony WordPress w Świdniku czyta dwa pierwsze, a ustalenie, kto którym dysponuje, bywa pierwszą rzeczą do zrobienia.
Co ustalić przed zleceniem audytu strony
Umowę podpisujemy przy każdym projekcie: określa zakres, termin, koszt oraz zasady wsparcia po wdrożeniu, a NDA dokładamy na życzenie. Przegląd kończy się na odczycie, a o każdej zmianie w instalacji decydujesz osobno. Przy ustalaniu zakresu liczy się też rozdzielenie dwóch rzeczy: opisu stanu oraz prac, które ten stan zmienią. Jedno można zlecić bez drugiego.
Osobne opracowanie zbiera to, czego szukać w audycie strony na WordPressie.
Zasięg
Audyt stron na WordPressie w Świdniku i okolicach
Przeglądy dla firm ze Świdnika prowadzimy zdalnie, na przekazanych dostępach. Miasto rozciąga się od Adampola po Brzeziny i obejmuje między innymi Śródmieście, Kościuszki, dzielnicę Lotnicze oraz Słoneczne.
Obsługa obejmuje też firmy z Mełgwi, Piask, Trawnik, Rybczewic i Krępca, a także z sąsiedniego Lublina. Część mieszkańców Świdnika pracuje w stolicy województwa, a świdnickie firmy obsługują klientów w obu miastach, więc firmowa witryna bywa oglądana przez klientów z obu rynków.
Na miejscu bywamy w województwie lubelskim i w Warszawie, a poza tym obszarem pracujemy zdalnie. Biuro działa w Lublinie, przy Królowej Jadwigi 14/81, i termin spotkania umawiamy wcześniej.
Do startu potrzebny jest adres witryny oraz informacja, kto dysponuje dostępami do panelu WordPressa i do hostingu. Po krótkiej rozmowie wracamy z zakresem prac, harmonogramem i wyceną, niezależnie od tego, czy firma działa w samym Świdniku, w sąsiednich gminach, czy w Lublinie.
Współpraca
Jak wygląda audyt WordPressa w trzech etapach
Dostęp do panelu i serwera
Czytamy, nie zmieniamy; żadna modyfikacja bez zgody. Do pracy potrzebne jest konto administratora w panelu WordPressa oraz dostęp do konta na hostingu. Panel domeny zostaje poza przeglądem, bo rozstrzyga wyłącznie o kierunku adresu. Zakres odczytu obejmuje pliki, bazę danych, listę wtyczek, konta oraz ustawienia serwera.
Analiza i testy
Testy prowadzimy w trzech nurtach: skan bezpieczeństwa, pomiar wydajności oraz próbne odtworzenie kopii zapasowej. Czas ostatniego z nich zależy od tego, ile instalacja waży, a największą część objętości daje zwykle katalog z plikami wgranymi przez panel: obrazy w kilku rozmiarach, dokumenty i załączniki zbierane przez lata. Baza danych bywa przy nich niewielka, choć to ona trzyma treść i ustawienia.
Raport i plan
Na koniec powstaje raport: lista problemów ułożona według wagi i propozycja, co naprawić od razu, a co zaplanować na później. Dokument opisuje jeden stan instalacji, ten z dnia odczytu. Każda wykonana poprawka tworzy następny stan, więc po naprawie opis przestaje odpowiadać temu, co leży na serwerze. Stąd stała kolejność: najpierw opis, potem decyzja, dopiero na końcu zmiana.
Pytania
Audyt strony WordPress w Świdniku: najczęstsze pytania
O cenie decyduje wielkość instalacji, liczba dodatków oraz to, czy w zakresie znajdzie się odtworzenie dużej kopii. Czyszczenie po infekcji liczymy oddzielnie, bo to już naprawa. Prześlij adres witryny, a bezpłatnie wrócimy z zakresem i terminem. Stałych stawek nie publikujemy, bo instalacje różnią się między sobą rozmiarem.
Standardowa strona zajmuje zwykle 3–5 dni roboczych. Czas rozkłada się na trzy etapy: zebranie dostępów, analizę z testami oraz przygotowanie raportu. Dokładny termin podajemy w wycenie, razem z zakresem prac.
Nie zmienia niczego bez Twojej zgody, bo opiera się na samym odczycie. Do pracy potrzebne są dwa konta: administratora w panelu WordPressa oraz konto na hostingu, gdzie leżą pliki, baza i ustawienia serwera. NDA podpisujemy na życzenie, a zakres, termin i koszt zapisuje umowa.
Tak. Cała praca odbywa się na dostępach do panelu i do hostingu, więc wizyta w siedzibie firmy nie jest konieczna. Poza województwem lubelskim i Warszawą współpracujemy zdalnie, a konsultacje prowadzimy przez Google Meet, Zoom albo Teams.
Tak. Liczy się stan instalacji z dnia, w którym ją czytamy, nie to, kto i kiedy ją zbudował. Raport opisuje, co zastaliśmy, i porządkuje znalezione problemy według wagi. Oceny poprzedniego wykonawcy w nim nie ma.
Autor podaje w publicznym katalogu, z którym wydaniem przetestował dodatek. Gdy instalacja pracuje na nowszym wydaniu niż ta wartość, katalog pokazuje ostrzeżenie. Mówi ono o braku testu, nie o wykrytej usterce. Taka wtyczka często działa poprawnie, ale w przeglądzie trafia na listę pozycji do sprawdzenia.
Chroni przed częścią zdarzeń. Archiwum leżące na tym samym koncie co witryna przepada razem z nią przy awarii dysku albo przy zaszyfrowaniu danych. Liczy się też kompletność: pliki i baza muszą pochodzić z tego samego momentu. Dlatego w audycie robimy próbne odtworzenie.
Odpowiada na część pytań. Z zewnątrz widać czas odpowiedzi serwera, ważność certyfikatu i adresy plików wczytywanych przy otwarciu strony. Spis kont administratorów, wyłączone dodatki, zawartość katalogu mu-plugins i limity ustawione na koncie pozostają poza zasięgiem takiego odczytu.
Ta sama okolica
Pozostałe usługi w Świdniku
Ta sama usługa
Audyt strony WordPress w innych miastach
Podaj adres strony, a odeślemy zakres audytu i termin realizacji
Zadzwoń pod +48 887 831 588 albo +48 570 572 580, możesz też napisać na kontakt@cyfrowapomoc.pl. Dopisz, kto ma dostęp do panelu strony oraz do serwera.